“Paulo Sousa to pierwszy profesjonalista w reprezentacji Polski” – Jan Tomaszewski

Paulo Sousa

Zdjęcie: Łączy nas Piłka

– Sousa jest doskonały. To pierwszy profesjonalista, którego widzę w reprezentacji Polski – ocenia Jan Tomaszewski nowego selekcjonera reprezentacji Polski.

W czwartek odbyła się konferencja, na której pojawił się Paulo Sousa i w sposób wyczerpujący odpowiedział na kilkanaście pytań od dziennikarzy. – Jeśli chodzi o systemy taktyczne, nie jestem totalnie przywiązany do jednego, konkretnego ustawienia. W moich zespołach różne systemy się mieszają. Jednym z moich priorytetów jest odpowiednie zarządzanie przestrzenią boiskową – przyznał.

Obserwacja rozpoczęta

Dodał też, że muszą skupić się na intensywności i szybkości i zawodnicy muszą mieć pełną świadomość tego, czego oczekuje od nich sztab szkoleniowy. – Mam już przygotowaną listę 40-45 piłkarzy, z którymi będę chciał się spotkać i porozmawiać. Zamierzam przedstawić im naszą koncepcję pracy i dać sygnał, że każdy z nich może być ważnym ogniwem drużyny narodowej – dodał.

Zachwycony Portugalczykiem jest zwłaszcza legendarny Jan Tomaszewski. W wywiadzie z “Onetem” powiedział: – Sousa jest doskonały. To pierwszy profesjonalista, którego widzę w reprezentacji Polski. Powiedział jedną niezwykle istotną rzecz – w każdy meczu będziemy grali o zwycięstwo. Powiedział tutaj o trzech elementach – grze w defensywie, ofensywie i w środku boiska.

Polska “dziwakiem” na tle innych reprezentacji

– Piłkarze będą mieli rozpisane role przez 90 minut. Będą mieli kompletną wiedzę na temat tego, co mają robić, gdy są przy piłce i jak się zachowywać, gdy futbolówkę ma rywal. Tak jest w każdym klubie, gdzie grają nasi zawodnicy i wreszcie to będzie w reprezentacji – oznajmił Jan Tomaszewski.

Zaznaczył, że przez ostatnie pięć lat byliśmy “dziwakami” na świecie, ponieważ nie było numeru jeden na pozycji bramkarza. – Nie będzie wpuszczania na boisko zawodnika i mówienia “no próbuj”, przecież to jest śmieszne. Oczywiście, różnie to na boisku bywa, ale przy takim trenerze i takiej chemii nie będzie zrzucania winy na trenera. Przegraliśmy wspólnie.

źródło: onet.pl / laczynaspilka.pl / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *