Nowy trener Lecha nie będzie zwlekał z rozpoczęciem pracy

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

Wiele wskazuje na to, że cierpliwość włodarzy Lecha Poznań wobec Mariusza Rumaka jest jednak na skraju.

Już od kilku dni w mediach wiadomo, że poznański klub obejmie Niels Fredriksen. Będzie to pierwszy duński szkoleniowiec w historii PKO Ekstraklasy.

Wydawało się do tej pory, iż pracę w sezonie 2023/24 dokończy Rumak, a Fredriksen wejdzie w jego miejsce latem. Z tygodnia na tydzień “Kolejorz” zalicza jednak coraz większy regres. Do tego stopnia, że w ostatniej kolejce ligowej przegrał z Legią Warszawa… po dwóch bramkach samobójczych defensorów. W efekcie Lech spadł z trzeciego miejsca w tabeli poza strefę dającą europejskie puchary.

– Duńczyk pojawi się dziś w Poznaniu, aby dopełnić wszelkich formalności. 53-latek podpisze kontrakt z klubem i zacznie planować przebudowę zespołu oraz okres przygotowawczy „Kolejorza” – pisze we wtorek Tomasz Włodarczyk na Meczyki.pl.

To może oznaczać, iż pracę rozpocznie tak naprawdę jeszcze w tym sezonie. Pytanie – czy przejmie drużynę na ostatnie dwa mecze, czy rzeczywiście już od kolejnej kampanii?

Warto wspomnieć, że rok temu o tej porze poznańska drużyna była po grze w fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy. W tym sezonie szybko odpadła po eliminacjach. To pokazuje jak duży zjazd zaliczyła drużyna w ciągu zaledwie duwunastu miesięcy.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.