NA GORĄCO

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?

3 sierpnia 2017, 11:04 | Foto: Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat) | Autor: Kamil Radomski
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?
Publicystyka
0

Piłkarze Legii Warszawa zasłużenie przegrali dwumecz z kazachskim FK Astana i odpadli z walki o Ligę Mistrzów. Teraz mistrzów Polski czeka walka o młodszą siostrę, czyli o Ligę Europy.

Wielka szkoda, że coraz częściej polskie kluby eliminowane są przez zespoły z Azerbejdżanu czy Kazachstanu. No, ale taka jest rzeczywistość i cytując europejskich polityków ws. zamachów terrorystycznych – musimy się do tego przyzwyczaić.

Przejrzałem sobie portale społecznościowe (facebook oraz twitter) i muszę stwierdzić, że 3/4 kibicom brakuje Vadisa Odjidja-Ofoe. Chciałbym Wam, drodzy kibice odpowiedzieć, że w Astanie również go nie było. U nich grali reprezentanci Kazachstanu, a w Legii kadrowicze szóstej drużyny w rankingu FIFA.

Na szczęście dla polskiej piłki porażka Legii na tym etapie rozgrywek nie jest końcem przygody mistrzów Polski w europejskich pucharach. Teraz klub z Łazienkowskiej musi wywalczyć awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej, by na jesieni (a może nawet i wiosną) zdobywać punkty do rankingu UEFA. Po co awansować do Ligi Mistrzów i dostawać lanie, skoro można nieść radość poprzez zwycięstwa w Lidze Europy? Dobrze widzicie, napisałem lanie, ponieważ Legia z tą kadrą nie mogłaby liczyć na powtórzenie sukcesu z ubiegłorocznej edycji Champions Leage (3 miejsce i awans do 1/16 finału LE). Co innego w Lidze Europy. Tam jest teoretycznie łatwiej, teoretycznie…

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło? Tak właśnie uważam. Jestem przekonany, że Legia podniesie się po porażce z Astaną i jeszcze w tym sezonie zdobędzie kilka cennych punktów do rankingu UEFA, który jest bardzo ważny. I niech jak najszybciej sprzedają Pazdana. Widać, że Michał ma problemy z koncentracją. Gołym okiem widać, że obrońca reprezentacji Polski myśli o wyjeździe z Ekstraklasy i przez to cierpi nie tylko on sam, ale i cała Legia i cała liga. To jest ten czas, by postawić na młodych, których w Legii (co pokazał 18-letni Szymański) nie brakuje. Niech mieszanka młodości z doświadczeniem walczy, a starsi, którzy marzą o odejściu niech spełniają marzenia. Bo jak to się mówi – z niewolnika nie ma pracownika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi