Murawski: Nie możemy się teraz położyć, bo nie mamy nic do stracenia

Murawski

fot. Przemysław Szyszka/Lech Poznań


Choć już powoli opadają emocje po finale Pucharu Polski, to na pewno rezultat będzie siedział w głowach piłkarzy Lecha Poznań do końca sezonu.

“Kolejorz” miał ambitne plany w ostatnich tygodniach. Skończyć ten sezon z podwójnym trofeum: zdobyć Puchar Polski i mistrzostwo kraju. Już wiadomo, że na pewno w połowie nie zrealizuje tych założeń przez przegraną z Rakowem Częstochowa na Stadionie Narodowym. Nadal trwa walka o mistrzostwo, choć tu też Lech w tabeli jest minimalnie za Rakowem.

– Nie możemy się teraz położyć, bo nie mamy nic do stracenia, a dużo jeszcze do zyskania. Musimy bić się do samego końca. Wygrać trzy mecze i nie myśleć o niczym innym. Skupmy się na sobie i wygrajmy wszystko do końca. To jest naprawdę ciężki moment, ale musimy pokazać, że jesteśmy drużyną. Trzeba szybko podnieść głowy do góry i wspierać się nawzajem. Mamy jeszcze trzy mecze w lidze. Gdybyśmy dziś grali ostatnie spotkanie w sezonie, wtedy mógłby być lament i rozpacz, ale teraz nie ma na to czasu. Trzeba się wziąć w garść, skupić na najbliższym meczu z Piastem i walczyć do samego końca – zaznaczył Radosław Murawski po meczu.

Źródło: Lech Poznań


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.