MŚ U-20: Pewny triumf Polaków

Niespodzianki nie było. Młodzi Polacy rozbili reprezentację Tahiti w drugim meczu Mistrzostw Świata.

Dominik Steczyk, Polska U-20 - Tahiti U-20 / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Reprezentacja Polski do lat 20 odniosła pierwsze zwycięstwo na Mistrzostwach Świata. Podopieczni Jacka Magiery gładko pokonali w Łodzi Tahiti 5:0.

Obie reprezentacje rozpoczęły mundial od porażki. O ile jednak Tahitańczycy od początku stawiani byli w roli outsiderów turnieju, o tyle od podopiecznych Jacka Magiery oczekiwaliśmy znacznie więcej. Wynik, a zwłaszcza styl gry w meczu z Kolumbią pozostawiał wiele do życzenia. Starcie z najsłabszą drużyną w grupie wydawało się zatem być idealną okazją do – przynajmniej częściowego – zmazania plamy i poprawienia morale w zespole.

Zgodnie z przewidywaniami, od pierwszych minut meczu przewaga należała do biało-czerwonych. W 8. minucie gospodarze turnieju powinni objąć prowadzenie. Po zagraniu Jakuba Bednarczyka z prawej flanki, w dogodnej sytuacji znalazł się Marcel Zylla, ale uderzył wprost w Moanę Pito. Chwilę później, golkiper reprezentacji Tahiti był górą także w pojedynku z Dominikiem Steczykiem.
W 18. minucie Pito wreszcie zmuszony był wyjąć piłkę z siatki. Pierwszego gola dla Polaków na turnieju, a w dodatku jakże pięknego, strzelił Jakub Bednarczyk. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, tahitańscy obrońcy wybili piłkę przed polem karne, gdzie dopadł do niej piłkarz St. Pauli i soczystym uderzeniem z dystansu posłał do siatki.
Biało-czerwoni poszli za ciosem i zaatakowali w poszukiwaniu drugiej bramki. Po raz kolejny bliski celu był Zylla, po którego strzale futbolówka trafiła tym razem w poprzeczkę. Jak jednak wiadomo – do trzech razy sztuka. W 37. minucie młody piłkarz Bayernu Monachium wreszcie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując zagranie Dominika Steczyka. Nasz napastnik nie musiał długo czekać na rewanż ze strony kolegi. Już po chwili Zylla wypuścił go prostopadłym podaniem, a ten minął bramkarza Tahiti i skierował piłkę do pustej bramki. Tuż przed przerwą Steczyk trafił po raz kolejny, ale asystujący mu Adrian Łyszczarz znajdował się na pozycji spalonej i gol nie został uznany.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W dalszym ciągu Polacy byli stroną przeważającą. Moana Pito od pierwszych minut miał bardzo dużo pracy, będąc zatrudnianym m.in. przez Łyszczarza i Bednarczyka. W 62. minucie tahitański golkiper popełnił jednak błąd, który podopieczni Jacka Magiery wykorzystali. Do górnej piłki od Nicoli Zalewskiego najwyżej wyskoczył Dominik Steczyk, zdobywając swoją drugą bramkę w tym meczu.
To nie był koniec strzelania na łódzkim stadionie. Na nieco ponad kwadrans przed końcem meczu Polacy strzelili piątego gola. Z lewej flanki dośrodkował Zylla, a bramkarza reprezentacji Tahiti – na raty – pokonał Adrian Benedyczak. Niedługo potem ten sam zawodnik mógł trafić po raz drugi. Naszych rywali od straty gola uratował jednak słupek.
Ostatnie minuty meczu Tahitańczycy grali w dziesiątkę. W 88. minucie po faulu na Benedyczaku drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Hennel Tehaamoana. Rezultat spotkania nie uległ już natomiast zmianie. Zgodnie z oczekiwaniami, reprezentacja Polski rozbiła Tahiti, przybliżając się tym samym do wyjścia z grupy. Przed podopiecznymi Jacka Magiery jeszcze jedno spotkanie w fazie grupowej. W najbliższą środę zmierzą się oni z niepokonanym dotąd Senegalem.


26.05.2019, Mistrzostwa Świata U-20, 2. kolejka grupy A, Łódź, Stadion Widzewa

Polska – Tahiti 5:0 (3:0)
Jakub Bednarczyk 18′, Marcel Zylla 37′, Dominik Steczyk 39′, 62′, Adrian Benedyczak 74′

Polska: Radosław Majecki – Serafin Szota, Jan Sobociński, Adrian Stanilewicz, Jakub Bednarczyk – David Kopacz (Adrian Benedyczak 58′), Bartosz Slisz (Adrian Gryszkiewicz 62′), Nicola Zalewski, Marcel Zylla (Michał Skóraś 77′) – Adrian Łyszczarz, Dominik Steczyk.

Tahiti: Moana Pito – Samuel Liparo (Etienne Tave 46′), Tevaitini Teumere, Hennel Tehaamoana, Tehauarii Holozet – Kavai’ei Morgant, Terai Bremond (Herehaunui Ferrand 70′), Tutehau Tufariua, Yann Vivi (Kitin Maro 46′), Roonui Tehau – Eddy Kaspard.

Żółta kartka: Tehaamoana (Tahiti)

Czerwona kartka: Hennel Tehaamoana (Tahiti, 80′, za drugą żółtą)

Sędzia: Ahmed Al-Kaf (Oman)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi