Męczarnie i remis w Neapolu. Asysta Zielińkiego

sscnapoli.it

Waleczna Genoa wyrwała punkt ekipie z Neapolu. Wicemistrzowie Włoch przez godzinę grali w przewadze jednego gracza, ale nie potrafili zamienić tego na trzy punkty i finalnie zremisowali z Genoą 1:1. Pierwszą asystę w tym sezonie w Serie A zanotował Zieliński. 

Przed meczem eksperci przewidywali, że Ancelotti może dać swoim zawodnikom odsapnąć przed czwartkowym meczem Ligi Europy z Arsenalem. Tak się jednak nie stało i Włoch wystawił niemal najmocniejszą jedenastkę, w której ponownie znalazł miejsce dla dwóch Polaków. Ta decyzja szybko mogła się trenerowi wicemistrza Włoch opłacić.

Rzeźnik Sturaro

Nie minęło 120 sekund gry i Arkadiusz Milik znalazł się w bardzo dobrej sytuacji. Były gracz Ajaxu Amsterdam przyjął piłkę na linii pola karnego i oddał groźny strzał, który przeleciał nad poprzeczką. Po dobrym początku Napoli do głosu doszli goście, a dokładniej Pandev. Rumun dwukrotnie groźnie strzelał na bramkę Karnezisa, ale najpierw zrobił to niecelnie, a później bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. Być może Genoa byłaby w stanie jeszcze groźniej zaatakować, ale w 28. minucie po bardzo ostrym faulu z boiska wyleciał Sturaro. Byłego zawodnika Juventusu żegnały głośne gwizdy. Cała sytuacja pobudziła jednak gości i chwilę później Kouame oddał potężny strzał, który przytomnie obronił Karnezis. Wydawało się, że Genoa jest w stanie dotrwać choćby do końca pierwszej połowy, ale Mertens miał na ten temat inne zdanie. Belg huknął sprzed pola karnego i na niecały kwadrans przed końcem dał Napoli prowadzenie. 

Niby był spokój, niby gospodarze kontrolowali mecz, ale chwila nieuwagi mogła się skończyć golem. Po rzucie rożnym Gunter uderzył plecami i piłka odbiła się od słupka. Karnezis był chyba dziś najbardziej zaskoczoną osobą na stadionie. Grek nie spodziewał się zapewne, że będzie musiał tak często interweniować w tym meczu.  Zresztą obaj bramkarze mieli dziś pełne ręce roboty. Jeszcze przed przerwą Radu piękną robinsonadą zgasił strzał napastnika Napoli. Ten gol mógł zabić mecz, ale chwilę później spotkanie zaczęło się od początku. Goran Pandev fantastycznie dograł piłkę górą do Lazovicia, a ten potężnym strzałem umieścił piłkę w siatce. 

Rumuński mur

Początek drugiej części spotkania należał do Napoli. Zespół z Kampanii obległ twierdzę bronioną przez Radu i ruszył do frontalnego ataku. Bardzo aktywni w atakach byli boczni obrońcy i Mertens, który był centralną postacią w ofensywie gospodarzy. Niemalże kopią Mertensa był Pandev. Napastnik Genui był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem swojego zespołu, ale goście w ataku praktycznie nie istnieli. Napoli długo rozgrywało piłkę i usypiało rywali. Mogło przynieść to skutek, ale Milik uderzył głową bardzo mocno, ale w sam środek bramki. Po zakończeniu spotkania graczy Napoli żegnały gwizdy, bo poziom, który prezentowali był bardzo przeciętny. 

7.04.2019r., 31. kolejka Serie A, Sao Paolo

Napoli – Genoa 1:1 (1:1)

Mertens 34′ – Lazović 45+3′

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi