Mariusz Lewandowski: Nikt w Ukrainie nie spodziewał się brutalnej napaści

Mariusz Lewandowski

Zdjęcie: YouTube/BRUK-BET TERMALICA TV


Mariusz Lewandowski przez dwanaście lat reprezentował barwy dwóch ukraińskich klubów – Szachtara oraz PFK Sewastopol. – Nikt w tym kraju, niezależnie od przekonań, nie spodziewał się aż tak brutalnej napaści – mówi.

W Ukrainie trwa obrona przed atakiem Rosjan. Wojna wywołana przez Władimira Putina ma swoje skutki w wielu sferach, a rykoszetem obrywają sportowcy. Kolejne związki i federacje zawieszają Rosjan, którzy tym samym pogrzebali swoje szanse na awans na tegoroczne mistrzostwa świata w Katarze.

W “Przeglądzie Sportowym”, Mariusz Lewandowski powiedział, że serce się kraje, gdy patrzy na filmy i zdjęcia z Kijowa czy Charkowa. – Teraz separatyści i Putin chcą odłączyć Ługańsk i Donieck od Ukrainy, zrobić z nich neutralne republiki. Patrzę na to przez pryzmat podzielonej Ukrainy – jednym było bliżej do Rosji i Putina, inni chcieli niepodległości i zdecydowanej odrębności, zbliżenia z Unią Europejską. Ale absolutnie nikt w tym kraju, niezależnie od przekonań, nie spodziewał się aż tak brutalnej napaści, tego, że będzie wojna, jaką znamy z dawnych filmów – przyznaje.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stał się bohaterem. – W 2008 roku na moich 29. urodzinach występował kabaret Kwartał 95. W jego składzie był… dzisiejszy prezydent Zełenski. Poznałem go osobiście, bawiliśmy się świetnie, ale dziś nikomu do śmiechu nie jest, a sytuacja zmieniła się niezwykle. Jak widać, życie naprawdę potrafi zaskoczyć – elektryk albo komik może zostać prezydentem – wspomina Lewandowski.

Prezes PZPN i nasi reprezentanci nie zgadzali się rozgrywaniem meczu z Rosją, bez względu na warunki. FIFA musiała się ugiąć i postanowiła zawiesić federację rosyjską. – Podoba mi się też kolejny gest prezesa PZPN Cezarego Kuleszy, który zamierza pomagać będącym w potrzebie ukraińskim piłkarzom. W razie czego również służę pomocą, język ukraiński znam, jestem w kontakcie choćby z byłym trenerem Szachtara Mirceą Lucescu. Trudno mi się z tym wszystkim pogodzi – kończy.

źródło: przegladsportowy.pl /


Jerzy Brzęczek: Teraz byłoby najłatwiej uderzać w piłkarzy, ale to nie jest ten czas


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.