Mario Balotelli może dołączyć do Christiania Gytkjaera

Metro

Mario Balotelli to piłkarz, o którym słyszeli chyba wszyscy interesujący się futbolem. Okrzyknięty niegdyś jednym z największych włoskich talentów, tak naprawdę nigdy do końca tego nie potwierdził. Grając w wielu topowych klubach mógł mieć wszystko, ale też wszystko zmarnować. Urodzony w Palermo napastnik znalazł się na kolejnym zakręcie, ale jak podaje Fabrizio Romano – pomocną dłoń wyciąga Silvio Berlusconi.

Mario Balotelli – kolejna szansa od piłkarskiego życia

Były reprezentant Włoch po raz kolejny w trakcie trwanie piłkarskiej kariery, znalazł się na dużym zakręcie. Przed sezonem 2019/2020 dołączył on do występującej w Serie A, Brescii Calcio. Powrócił więc na Półwysep Apeniński po udanej przygodzie w barwach OGC Nice, dla której zdobył 43 gole w 76 meczach oraz po mniej owocnym pobycie w innym francuskim klubie. Po przejściu do Olimpique Marsylia, przez pół roku gry dla drużyny z Orange Velodrome zanotował 15 występów i 8 razy trafiał do siatki rywala.

Wrócił do Włoch, gdzie chyba zawsze czuł się najlepiej, a wybór padł na drużynę z miasta, w którym się wychował. Brescia Calcio była wówczas beniaminkiem Serie A. Mario Balotelli miał pomóc zespołowi ze Stadio Mario Rigamonti w utrzymaniu się na najwyższym ligowym poziomie w Italii. Z planów jednak nic nie wyszło, bo Brescia z hukiem wróciła do Serie B, a sam Mario jak w czasie całej piłkarskiej kariery sprawiał problemy wychowawcze. Dość powiedzieć, że klub, w którym występował były zawodnik Interu, Manchesteru City, Milanu czy Liverpoolu w 38 meczach na poziomie Seria A, przegrał aż 25 spotkań. Mario Balotelli w barwach Le Rondinelle zagrał tylko w 19 meczach, zdobywając w tym czasie 5 goli.

Odszedł z klubu po decyzji prezydenta Massimo Cellino, który zarzucił Balotellemu niesportowy tryb życia. Od tego czasu pozostawał bezrobotny. Pojawiały się różne plotki, jakoby Balotelli miał dołączyć do zespołów tureckich czy nawet brazylijskiej Vasco da Gamy, ale wszystko to uciął Fabrizio Romano.

Wybuchowy duet

Dziennikarz Sky Sports przekazał, że w poniedziałek Mario Balotellego czekają testy medyczne w jednym z klubów z Serie B. Drużyną, o której mówi zwykle bardzo dobrze poinformowany w realiach transferowych dziennikarz, jest AC Monza. Właścicielem tego klubu jest były premier Włoch i były właściciel Milanu – Silvio Berlusconi. Obaj panowie mieli już okazję ze sobą współpracować, gdy “Balo” występował w barwach Rossonerich. Drużyna finansowana przez Berlusconiego ma bardzo ambitne plany, które zakładają szybki awans do Serie A i walkę o europejskie puchary. Za sprowadzanie nowych zawodników odpowiada były dyrektor zarządzający Milanu – Adriano Galliani, którego Balotelli również zna z czasów gry w czerwono-czarnej koszulce.

W drużynie z Monzy gra już jeden zawodnik, któremu często przydarzają się różnego rodzaju przypadki życiowe. Kilka miesięcy temu kontrakt z tym klubem podpisał Kevin-Prince Boateng. Jak na razie, po 9 rozegranych meczach AC Monza zajmuje 8 pozycję w ligowej tabeli. Przegrali oni tylko jedno spotkanie, ale prócz trzech wygranych, zanotowali aż 5 remisów. Nie jest to miejsce, którego w klubie oczekiwali, Jednak jak w niedawnym wywiadzie mówił Christian Gytkjaer – na wszystko potrzeba czasu. I to właśnie z byłym piłkarzem Lecha Poznań o miejsce w składzie może rywalizować Mario Balotelli.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.