Luis Suarez ma w kontrakcie specyficzną klauzulę

https://twitter.com/Atleti/status/1310259790963257344

Luis Suarez zaskoczył w tym sezonie swoją formą wszystkich obserwatorów hiszpańskiej ligi. W zasadzie nikt nie spodziewał się po nim aż tak wygórowanej formy. Choć Atletico zdecydowało się na podpisanie z nim kontraktu, okazuj się, że również nie byli do końca przekonani, czy będzie to dobra decyzja.

Luis Suarez rozstał się tego lata z FC Barceloną w atmosferze skandalu. Ronald Koeman poinformował go o tym, że musi szukać nowego klubu, przez telefon. Nie tak powinno się żegnać jedną z ikon klubu, zawodnikiem, który przez 6 lat spisywał się nienagannie na boisku. Warto zaznaczyć, że od sezonu 2009/2010 królem strzelców Laliga co roku zostawał Leo Messi lub Cristiano Ronaldo. Jedyny wyjątek stanowił sezon 2015/2016, kiedy to Urugwajczyk był najlepszym strzelcem w lidze.

Jego ostatni sezon w Barcelonie nie był rewelacyjny. Widać było, że nie radzi sobie już tak dobrze, jak kilka lat temu. Możliwe, że winę za to ponosiło wypalenie, lecz mogło być to również zwykłe zmęczenie. W Blaugranie nie było nigdy dobrego zmiennika dla podstawowego napastnika, więc Suarez rozgrywał bardzo dużo minut.

Nowe życie w Atletico

Po dołączeniu do Atletico Madryt, Suarez wrócił do formy. Zdobył 16 bramek w 18 spotkaniach i jest najlepszym strzelcem hiszpańskiej ligi. Taka forma Urugwajczyka jest niespodzianką dla wszystkich. Oczywiście – wszyscy wiedzieli, że to solidny napastnik. Ale nikt nie spodziewał się, że w drużynie Diego Simeone przeżyje drugą młodość.

Marca poinformowała o nietypowej klauzuli, która znalazła się w kontrakcie Suareza. Atletico chciało się zabezpieczyć przed trzymaniem “sytego kota” na liście płac. Dlatego zostawiono w kontrakcie furtkę, na mocy której piłkarz będzie mógł opuścić klub w letnim oknie transferowym za darmo. Teoretycznie, powinniśmy wierzyć, że do takiego zdarzenia nie dojdzie. Suarez ma świetną pozycję w Atletico, daje z siebie wszystko i przynosi to efekty. Z drugiej strony – co jeśli zgłosi się po niego któryś z napędzanych petrodolarami gigantów? Szefostwo Atletico Madryt musi liczyć na to, że piłkarz pozostanie wierny barwom Rojiblancos. A wydaje się, że pozostanie w drużynie, która dobrze płaci, daje dużo minut i daje nadzieje na trofea jest rozsądną decyzją.

źródło: Marca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *