juventus.com

Do jednej z większych niespodzianek ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów doszło na Stade de Suisse w Bernie, gdzie tamtejszy zespół Young Boys pokonał Juventus 2:1. Francuz Guillaume Hoarau bohaterem meczu.

Mecz w stolicy Szwajcarii miał jedno przesłanie. Po zwycięstwie na własnym obiekcie 3:0, gdzie zdobywcą trzech bramek został Paulo Dybala, Juventus jak najmniejszym nakładem sił chciał zgarnąć trzy punkty gwarantujące pierwsze miejsce w grupie H bez potrzeby oglądania się na Manchester United. Gracze Massimiliano Allegriego niby od początku prowadzili grę. Cristiano Ronaldo doszedł do dwóch dogodnych sytuacji, ale chwila nieuwagi i rzut karny dla przeciwników. Alex Sandro dopuszcza się bezsensownego przewinienia na Moumi Ngamaleu i arbiter z Niemiec nie zawahał wskazać się na wapno. Skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Guillaume Hoarau, choć Wojciech Szczęsny był bliski obrony.

Pierwsza połowa zakończona zwycięstwem Young Boys i zawodników Juventusu czekała ostra reprymenda w szatni, gdyż Mistrz Włoch nie przyzwyczaił do porażek nad zespołami pokroju Szwajcarów, a głównym celem Starej Damy na ten sezon jest sięgniecie nareszcie po tytuł Ligi Mistrzów. Sztuczna murawa nie może być usprawiedliwieniem.

Już na początku drugiej części spotkania przyjezdni mogli doprowadzić do wyrównania. Stały fragment gry i dośrodkowanie z rzutu wolnego w wykonaniu Miralema Pjanicia. Z autopsji wiadomo, że napastnik we własnym polu karnym to nie jest zbyt rozsądne rozwiązanie. Guillaume Hoarau mógł dopuścić się gola samobójczego. Na szczęście uratowała go poprzeczka. Podopieczni Allegriego dwoili się i troili, aby skonstruować składną akcję, ale nie potrafili przystosować się do warunków. Cristiano Ronaldo nieskoncentrowany. Młodzi Chłopcy z Berna podwyższyli wynik na 2:0, a środowa noc należała do jednego Pana. Okazał się nim były piłkarz Paris Saint-Germain, Guillaume Hoarau.

Ładne trafienie zaliczył Paulo Dybala, ale jak się później okazało, była to jedynie bramka honorowa.

Owszem w końcówce Argentyńczyk wpisał się po raz drugi na listę strzelców, ale Pan Tobias Stieler nie uznał gola dopatrując się spalonego Cristiano Ronaldo, który absorbował golkipera gospodarzy. Wynik nie uległ już zmianie i pomimo porażki – Juventus zakończył rozgrywki fazy grupowej na pierwszym miejscu, bowiem Manchester United przegrał w Walencji po podobnym rezultacie meczu co w Bernie.

 

 

12.12.2018, Grupa H Ligi Mistrzów, Stade de Suisse (Berno)

BSC Young Boys 🇨🇭 – Juventus Turyn 🇮🇹  2:1 (1:0)

30′ Guillaume Hoarau – rzut karny

68′ Guillaume Hoarau

80′ Paulo Dybala

 

Sędzia: Tobias Stieler 🇩🇪

Żółte kartki: Camara, Garcia, Wölfli – Bernardeschi,

Young Boys: Wölfli (C) – Mbabu, Ali Camara, Benito, Ulisses Garcia – Djibril Sow (90+1′ Wüthrich), Lauper, Aebischer – Ngamaleu (85′ Thorsten Schick), Hoarau, Fassnacht (80′ Bertone).

Juventus: Szczęsny – De Sciglio (72′ Dybala), Rugani, Bonucci, Cuadrado (23′ Alex Sandro) – Douglas Costa, Bentancur, Pjanić (65′ Emre Can), Bernardeschi – Mandžukić (C), Cristiano Ronaldo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi