Liga Mistrzów: Skromne zwycięstwo Realu Madryt!

Twitter: Real Madryt C.F

W trzeciej kolejne fazy grupowej Ligi Mistrzów Galatasaray gościło na swoim terenie ekipę Królewskich. Spotkanie zakończyło się wygraną Realu 1:0. 

Sytuacja Realu Madryt w grupie A jest wręcz dramatyczna. Nigdy przydarzył im się taki start jak w tych rozgrywkach, zaledwie punkt w dwóch meczach. Ten mecz miał być meczem o życie, meczem, który miał zmienić sytuację w grupie i dać jasny sygnał PSG, że nie są jeszcze pewni awansu z pierwszego miejsca. Z kolei dzisiejsi gospodarze przystępują do tego spotkania z takim samym dorobkiem punktowym. Tylko lepszy bilans bramkowy pozwala zająć im pozycję wyższą od Realu. Mecz był bardzo obwity w akcje, ale to podopiecznym Zidana sprzyjało dziś szczęście.

Goście od pierwszych minut przejęli inicjatywę. Całkowicie zdeklasowali przeciwnika spychając go do defensywy. Okazje na gola mieli Casemiro i Kroos, ale ich próby zakończyły się niepowodzeniem. Po upływie 10. minut gospodarze otrząsnęli się z głębokiego snu i zaczęli grać z Realem jak równy z równym. Dwukrotnie na listę strzelców mógł wpisać się Florin Andone, lecz na jego drodze stanął Thibaut Courtois. Najpierw w sytuacji “sam na sam” doskonale wyczuł intencję Rumuna,. Później przy stałym fragmencie gry był dobrze ustawiony i sparował piłkę na rzut rożny. Na poczynania gospodarzy próbowali odpowiedzieć Benzema i Rodrygo, lecz tym razem dobrze spisał się Fernando Muslera. W 18. minucie Królewscy objęli prowadzenie za sprawą Toniego Kroosa. Karim Benzema idealnie uruchomił Edena Hazarda na lewej stronie boiska. Następnie Belg posłał piłkę w kierunku niemieckiego pomocnika, a ten strzałem technicznym umieścił piłkę w siatce. Galatasaray nie poddawało się. Próbowali rozgrywać normalne akcje, a nie jak inni zdesperowani posyłać długie piłki na napastników. Aktywni w obrębie pola karnego byli Babel i Andone. Spore problemy miał Mariano – boczny defensor gospodarzy. Gracz nie umiał podjąć odpowiednich wyborów jeżeli chodzi o zrywy ofensywne. W kolejnych minutach mogliśmy ujrzeć otwarty mecz pełen akcji od bramki do bramki, oraz kilkoma błędami w defensywie. Kapitalną okazję na wyrównanie miał Younès Belhanda. Napastnik otrzymał świetną piłkę, lecz uderzył nieprecyzyjnie. Do przerwy 0:1

Na początku drugiej części szkoleniowiec gospodarzy dokonał zmiany taktycznej w celu poprawienia jakości gry swoich podopiecznych. Dobrą okazję na gola miał Karim Benzema, ale fantastycznie spisał się Muslera. Wcześniej źle zachował się Marcao, który dopuścił się błędu, przez co francuz otrzymał prostopadłe podanie. Mecz w dalszym ciągu toczył się na dużej intensywności, piłkarze nie kalkulowali w pewnych sytuacjach. Kiedy widzieli, że mają jak ruszyć na bramkę przeciwnika po prostu to robili bez zawahania. Nieprawdopodobną sytuację miał Hazard. Wykorzystał podanie od Benzemy, następnie minął bramkarza, ale jego strzał pozostawiał sporo do życzenia. Miał przed sobą pustą bramkę, a obił poprzeczkę. W kolejnej fazie Real kontrolował to spotkanie, nie pozwolił już na jaką kolwiek poważniejszą akcję w wykonaniu gości, sami od czasu do czasu wędrowali pod pole karne Galatasaray. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:1.


22.10.2019, 3. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów, Türk Telekom Stadium, Stambuł

Galatasaray SK – Real Madryt 0:1 ( 0:1 )

Toni Kroos 18′

Galatasaray: Fernando Muslera – Mariano, Christian Luyindama, Marcao, Yūto Nagatomo – Jean Seri(Emre Mor 77′), Steven N’Zonzi, Ryan Donk(Sofiane Feghouli 46′) – Younès Belhanda(Ömer Bayram 66′), Ryan Babel, Florin Andone

Real: Thibaut Courtois – Dani Carvajal, Sergio Ramos, Raphaël Varane, Marcelo – Feferico Valverde(James Rodriguez 79′), Toni Kroos, Casemiro – Rodrygo(Luka Jović 82′), Eden Hazard(Vinicius Junior 78′), Karim Benzema

Żółte kartki: Jean Seri, Steven N’Zonzi, Marcao, Mariano – Toni Kroos, Thibaut Courtois

Sędzia: Daniele Orsato

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi