Liga Mistrzów: Piłkarski cud na Santiago Bernabeu! Karim Benzema w pojedynkę upokarza PSG

benzema

zdjęcie: https://twitter.com/realmadrid


W spotkaniu rewanżowym 1/8 Ligi Mistrzów Real Madryt podjął PSG. Pomimo zwycięstwa Paryżan w pierwszym spotkaniu i wyjściu na prowadzenie w rewanżu, zwycięscy z tego dwumeczy wychodzą “Królewscy”. Hat-tricka zapisał na swoim koncie niezawodny Karim Benzema.

W pierwszym spotkaniu PSG pokonało Real Madryt (1:0) po golu Kyliana Mbappe w ostatniej minucie. Dwumecz pozostawał więc otwarty, a na Santiago Bernabeu od początku spodziewać się mogliśmy zaciętej walki “Królewskich”. Na morale drużyny z pewnością pozytywnie wpłynęło ostatnie ligowe zwycięstwo z Realem Sociedad (4:1). Paryżanie swój ostatni pojedynek z Nice przegrali (0:1).

Real wszedł w spotkanie na dużej intensywności. Pierwszą dobrą okazję mieli już po upływie niecałej minuty. Dani Carvajal podał do Karima Benzemy, znajdującego się na jedenastym metrze. Francuz nie odnalazł się jednak dobrze i stracił piłkę. Zawodnicy PSG wydawali się oszołomieni agresywną grą rywala. Przez pierwsze minuty nie byli w stanie odpowiedzieć na akcje, budowane przez pełnych energii graczy “Królewskich”.  Szybkością i zwinnością imponowali Vinicius Jr i Marco Asensio, dostarczając futbolówkę Benzemie, lub samemu podejmując się strzałów. W 8. minucie po kontrataku pierwszą dobrą okazję w meczu miał Kylian Mbappe. Jego uderzenie z ostrego kąta wybronił jednak Thibaut Courtois. Ogrom pracy wykonywał na boisku Carvajal. Świetnie podawał do partnerów, tworząc im dogodne sytuacje na strzelenie gola.

Kolejną szansę miał Mbappe, ale Courtois, tak jak w spotkaniu na Parc des Princes, był nie do pokonania. Paryżanie zaczęli się czuć coraz pewniej pod bramką przeciwnika. Poza Mbappe z lepszymi i gorzymi skutakami obronę Realu szturmowali Neymar Jr czy Nuno Mendes, a pojedynczymi strzałami z daleka straszył Leonardo Paredes.  W 25. minucie miejsce miała składna akcja gospodarzy. Bardzo mądrze zachował się Toni Kroos, zagrywając do Carvajala, który podawał do Benzemy. Napastnik nie doszedł jednak do piłki. Śmiało uznać można, że mecz spełniał oczekiwania większości kibiców. Oba zespoły grały z pełnym zaangażowaniem. W 34. minucie, ze zdobytej bramki, cieszył się Mbappe. Radość ta została szybko przerwana przez sędziego, oznajmiającego, że asystujący w tej akcji Nuno Mendes był na pozycji spalonej. Jednakże jak wiadomo, co się odwlecze to nie uciecze. Tą zasadą pokierował się 23-letni gwiazdor, bo już w 39. minucie mógł zapisać na swoim koncie trafienie. Przyjął kapitalne podanie Neymara i pewnie pokonał bramkarza, wyprowadzając tym samym swój zespół na prowadzenie tuż przed przerwą.

Drugą część spotkania Real zaczął podobnie jak pierwszą. Zawodnicy znów byli aktywni i pierwsi stworzyli sobie dobrą okazję, której nie wykorzystał Asensio. Zapał ten jednak szybko zgasł. To PSG znów było wyraźnie lepsze. W 54. minucie dublet na swoim koncie już zapisywał Mbappe, lecz strzelona przez niego bramka ponownie nie została uznana przez spalonego. Francuz dalej próbował, dalej nękał blok defensywny gospodarzy i choć gola strzelić nie mógł to zmiana tego stanu rzeczy zdawała się jedynie kwestią czasu. Nic nie wskazywało zaś na bramkę dla Realu. Z pomocą przyszedł jednak… Gianuligi Donnarumma. W 61. minucie włoski bramkarz postanowił zabawić się z Benzemą i szybko tego pożałował. Pod wpływem pressingu Francuza źle podał piłkę, która trafiła pod nogi Viniciusa. Skrzydłowy odegrał z powrotem Benzemie. Ten nie miał już problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce. Wyrównująca bramka przywróciła wiarę i idące za tym siły graczom Realu. Wznowili mocny napór na rywala, który zaczął się gubić. W 73. minucie, będąc blisko bramki fatalnie spudłował Vinicius. Chwilę później okazję miał Rodrygo.

Na bramkę dla “Królewskich” zanosiło się od kilku dobrych minut, ale tego, co się wydarzyło nie spodziewał się chyba nikt. W 76. minucie bramkę, wyrównującą wynik dwumeczu, zdobył Benzema, a następnie 2. minuty później zrobił to jeszcze raz! Obrona Paryżan rozsypała się w dokładnie 2. minuty. Można byłoby założyć, że to goście przystąpią teraz do absolutnej ofensywy, ale to Real kontynuował tworzenie groźnych okazji i wielokrotnie w końcówce spotkania bliski był powiększenia swojego prowadzenia. Potrzebujące gola PSG było w potrzasku. W potrzasku, z którego nie wyszli do końca, ostatecznie przegrywając i po raz kolejny w niechlubny sposób, kończąc swoją przygodę z Ligą Mistrzów.

09.03.2022, 1/8 finału Ligi Mistrzów, Santiago Bernabeu

Real Madryt – Paris Saint-Germain 3:1 (0:1)

Mbappe 39′ – Benzema 61′,76′,78′

Real: Courtois – Carvajal (66′ Vazquez), Militao, Nacho, Alaba – Kroos (57′ Camavinga), Valverde, Modrić – Asensio (57′ Rodrygo), Vinicius, Benzema

PSG: Donnarumma – Hakimi (88′ Draxler), Marquinhos, Kimpembe, Nuno Mendes – Verratti, Danilo (80′ Di Maria), Paredes (71′ Gueye) Messi, Neymar, Mbappe


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.