Liga Mistrzów: Odmienione Atletico Madryt eliminuje Manchester United


Ten dwumecz jest dosyć inny od pozostałych. Liga Mistrzów to najlepsze drużyny świata. Tymczasem Manchester United, wyśmiewane przez kibiców Premier League, ciągłe rozczarowania. W Atletico nie jest lepiej. “Materace” zastanawiają się nad zmianą trenera przez słabą grę. Nieoczekiwanie obie drużyny pokazały pazur w dzisiejszym spotkaniu.

Przed meczem

Pierwsze spotkanie było rozgrywane na Wanda Metropolitano. Gospodarze z Madrytu prowadzili od początku meczu. Wynik spotkania na 1-0 ustalił Joao Felix. Mimo wielkiej przewagi w posiadaniu piłki, Manchester United musiał czekać na gola do 80 minuty. Sytuacje na bramkę zamienił Elanga, a mecz zakończył się remisem.

Obie drużyny przed meczem nie miały ogromnych problemów kadrowych. Atletico miało kłopoty z rotacją na prawej obronie, do tego nie zagrał Lemar. Przed meczem wypłynęła do nas informacja, że sztab madryckiego zespołu zostawił w szatni planszę taktyczną. Informacja nie jest zweryfikowana, nie wiadomo czy ktoś z Manchesteru z tego skorzystał.

Pierwsza połowa

Mecz zaczął się od błędu w rozegraniu Atletico. United uspokoiło grę, rozrzuciło grę na skrzydło, po czym Dalot posłał ją do pola karnego. Tam, do główki doszedł Elanga, ale przy strzale faulował bramkarza. Pierwsze 10 minut to głównie inicjatywa Czerwonych Diabłów. W 13 minucie Elanga dostał piłkę “na dołożenie nogi”. Stopę do piłki dołożył, ale lepszy okazał się Oblak. Mimo narzekania na Słoweńca świetnie się ustawił, obronił piłkę głową.

Na początku meczu Atletico nie wchodziło w pole karne, zagrażało jedynie strzałami z dystansu i stałymi fragmentami. Jeden z takich strzałów oddał Rodrigo De Paul, De Gea okazał się jednak lepszy. Na półmetku pierwszej połowy Reinildo starł się w polu karnym z Bruno Fernandesem, sędzia stwierdził, że faulu nie było. W 34 minucie Atletico przeprowadziło koronkową akcję, Koke zagrał do Llorente, a ten wyłożył na pustą bramkę do Felixa. Bramka nie została uznana ze względu na spalonego. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 41 minucie znowu piękna klepka, wrzutka i nieoczekiwanie na długim słupku pojawił się Renan Lodi. Brazylijczyk strzelił z głowy i zdobył bramkę. Pod koniec pierwszej części meczu United próbowało zdobyć gola, jednak świetnie poradził sobie Oblak.

Druga połowa

Druga część spotkania rozpoczęła się od okazji dla gospodarzy. Elanga pobiegł skrzydłem, a następnie uderzył piłkę na dalszy słupek, minimalnie chybił. Po raz drugi w tym meczu z dystansu spróbował swoich sił De Paul. David De Gea pewnie złapał piłkę. W drugiej połowie było widać presję na Czerwonych Diabłach. Nie byli już tacy pewni w rozegraniu tak jak to się działo w pierwszej połowie. Manchester zagroził ponownie bramce rywali po godzinie gry. Z woleja uderzył Sancho, włożył w to za dużo siły, przez co przestrzelił futbolówkę nad poprzeczkę.

W meczu wszystko się odwróciło. Na początku meczu dominował Manchester, po rozpoczęciu drugiej części spotkania to Atletico zaczęło prowadzić spotkanie, Czerwone Diabły miały problem z rozprowadzeniem akcji. Mecz był rozgrywany pod znakiem klepania i urywania cennych minut przez Atletico. Ralf Rangnick przeprowadził ofensywne zmiany, wprowadził Rashforda oraz Cavaniego, zmienił środek pola, wprowadził min. Pogbę. Potem United próbowało pokonać Oblaka przez stale fragmenty. Na Słoweńca nie było mocnych, świetne parady niszczyły morale przeciwników.

Następnie doszło do nieprzyjemnego incydentu. Nemanja Matić podczas przerwy w grze uderzył piłką Joao Felixa. Otrzymał za to żółtą kartkę. W ostatnich minutach siły United zostały przesunięte do ataku, a Atletico do obrony. Widzieliśmy ciągłe faule i próbę przytrzymania piłki przez “Los Colchoneros”. Nie było widać żadnego pomysłu na rozpracowanie madrytczyków. Kolokwialnie mówiąc, Manchester grał na aferę. Zmiany nic nie przyniosły, tak samo jak “taktyka” drużyny z Old Trafford. Znów odpadnięcie, znów kompromitacja. Przed meczem to drużyna gospodarzy była faworytem. Szczególnie po spotkaniu z Tottenhamem. Dopiero wychodzące z kryzysu Atletico Madryt pokonuje United 1-2 w dwumeczu.


15.03.2022, 1/8 finału Ligi Mistrzów, Old Trafford

Manchester United – Atletico Madryt 1:2 (0:1)

Renan Lodi 41′

Manchester United: De Gea, Dalot, Varane, Maguire, Telles, Fred, McTominay, Fernandes, Elanga, Sancho, Ronaldo

PSG: Oblak, Lodi, Mandava, Savić, Gimenez, Llorente, De Paul, Herrera, Koke, Griezmann, Felix

Żółte karkti: Matić, Dalot – De Paul, Herrera

Sędzia: Slavko Vinčić


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.