Arsenal

Zdjęcie: twitter.com/EmiratesFACup

Faza grupowa Ligi Europy dobiegła końca. Poznaliśmy wszystkie zespoły, które zmierzą się na wiosnę w rundzie pucharowej. Wśród 32. ekip nie ma Sevilli, co oznacza, że ktoś inny niż Hiszpanie będzie miał szansę zatriumfować. Kto to będzie? 

24. drużyny z Ligi Europy oraz 8. ekip, które spadły z Ligi Mistrzów. Jedna z nich zgarnie trofeum Ligi Europy, ale będzie musiała przejść ciężką batalię. Niestety nie będziemy oglądać już dłużej Lecha Poznań. Kolejorz zdobył tylko trzy punkty w przeciągu sześciu spotkań. Nie mniej jednak dobrze było oglądać jakiś polski zespół na arenie międzynarodowej. W fazie pucharowej wystąpią z poszczególnych grup:

Grupa A: AS Roma (1) i Young Boys (2)

Grupa B: Arsenal (1) i Molde (2)

Grupa C: Bayer Leverkusen (1) i Slavia Praga (2)

Grupa D: Rangers (1) i Benfica (2)

Grupa E: PSV (1) i Granada (2)

Grupa F: Napoli (1) i Real Sociedad (2)

Grupa G: Leicester (1) i Sporting Braga (2)

Grupa H: AC Milan (1) i Lille (2)

Grupa I: Villarreal (1) i Maccabi Tel Awiw (2)

Grupa J: Tottenham (1) i Royal Antwerp (2)

Grupa K: Dynamo Zagrzeb (1) i Wolfsberger (2)

Grupa L: Hoffenheim (1) i Crvena Zvezda (2)

Z Ligi Mistrzów: Salzburg, Szachtar, Olympiakos, Ajax Amsterdam, Krasnodar, Club Brugge, Dynamo Kijów i Manchester United

Największe osiągnięcie trzeba zapisać na konto Arsenalu, ponieważ wygrali oni swoją grupę zwyciężając w każdym meczu! Zdobyli 18/18 punktów co może budzić pewien respekt u rywali. Biorąc pod uwagę, że na te rozgrywki Mikel Arteta wystawiał raczej rezerwowy skład to w fazie pucharowej możemy być świadkami gry podstawowych zawodników. Dla Kanonierów Liga Europy to jedyne trofeum, które na chwilę obecną pozwoli im wystąpić w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Z gry w Premier League mają średnie szansę na TOP4. Zatem motywacja do triumfu w szeregach Londyńczyków jest ogromna.

Ale do zgarnięcia trofeum są inni chętni z Anglii. Tottenham pod wodzą Jose Mourinho prezentuję w ostatnim czasie nadzwyczaj świetną formę, co czyni ich także kandydatem do zwycięstwa. Chrapkę na to trofeum ma także Manchester United, które nie zdołało wyjść z dość ciężkiej grupy w LM. Czerwone Diabły w decydującym starciu poległy z RB Lipsk 2:3. Wygrana LE pozwoliłaby im na zachowanie spokoju, a także zgarnięcie kolejnego pucharu do gabloty. Nie wolno zapomnieć także o Napoli. Podopieczni Gennaro Gattuso swoją wygraną będą chcieli zadedykować zmarłemu niedawno Diego Armando Maradonie.

Puchar będzie chciał także zgarnąć AC Milan, który już od dłuższego czasu nie miał okazji grać w Europie i to na takim poziomie. Z pomocą Zlatana Ibrahimovicia Rossonerich na pewno powalczą o pełną pulę. Innymi zainteresowanymi są Bayer Leverkusen oraz Salzburg. Obie ekipy prezentują mocno ofensywny i konkretny styl gry, z którym rywale nie potrafią sobie poradzić. W przypadku tych drugich zagrali bardzo dobre zawody na tle Bayernu i Atletico, ale zadecydowała jakość piłkarska gigantów. Zwycięstwo w tym sezonie chciałby odnieść trener, który ma patent na te rozgrywki. Unai Emery trzykrotnie doprowadził Sevillę do finału i wygrał. Teraz jest sternikiem Żółtej Łodzi Podwodnej, która także ma ochotę na sukces. W klubie od dłuższego czasu mówi się, że jakiś puchar musi wpaść. Pytanie nasuwa się samo: jak nie teraz to kiedy?

Chętnych jest wielu. Pytanie tylko jak bardzo im zależy i ile są w stanie z siebie dać by osiągnąć sukces. Każdy ma powód i cel, by walczyć i spełniać marzenia. Pewne jest jedno. Królowie Ligi Europy, a więc Sevilla w tym sezonie nie wygra tego trofeum. Andaluzyjczycy zagrają w 1/8 Ligi Mistrzów. Otwiera się zatem szansa dla pozostałych, aby zgarnęły kolejny, albo pierwszy w historii europejski puchar. Losowanie par 1/16 odbędzie się w najbliższy poniedziałek o 13.00.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.