La Liga: Real Sociedad nowym liderem, szalona końcówka na Mestalla

https://twitter.com/marca/status/1322944234761134086/photo/1

Niedzielne starcia na hiszpańskich boiskach przyniosły nam nowe rozstrzygnięcia przede wszystkim na szczycie tabeli. Nowym liderem został Real Sociedad, który pokonał Celtę 4:1. Z kolei Granada, która ma wielkie aspiracje na TOP6 zremisowała z Levante 1:1. Wieczorem osłabiona Valencia sensacyjnie pokonała Getafe 1:0. W każdym z wcześniej wymienionych meczów obejrzeliśmy po jednej czerwonej kartce, zaś na Mestalla – dwie.  

Celta Vigo – Real Sociedad 1:4 

Gospodarze pogrążeni w głębokim kryzysie mierzyli się z ekipą, która walczy o pozycje lidera. Celta od pierwszej minuty była zagubiona, Iago Aspas był odcinany od podań, nie umiał sam sobie stworzyć dogodnej sytuacji. Przez dłuższy okres czasu obaj golkiperzy byli bezrobotni, ponieważ gra toczyła się głównie w środku pola. Sytuacja uległa zmianie w 24. minucie, kiedy to gola zdobył David Silva. Były pomocnik Manchesteru City idealnie wszedł z drugiej linii do wrzutki i strzałem głową pokonał Rubena Blanco. Warto dodać, że bramkarz Celty wrócił do składu po dość ciężkiej kontuzji. Niedługo później Mikel Oyarzabal zabawił się z defensywą gospodarzy i bez większych problemów podwyższył prowadzenie.

Po zmianie stron obrońcy Celty znów zachowali się nieodpowiedzialnie. Portu w dość łatwy sposób wywalczył piłkę, następnie odegrał ją do Wiliama Jose, a ten tylko dostawił nogę. Sporo kontrowersji mogliśmy zobaczyć w okolicach 77. minuty. Robin Le Normand poszedł na wślizgu w polu karnym, by tylko unicestwić atak przeciwnika. Defensor czysto trafił w piłkę, ale przy okazji doprowadził do upadku przeciwnika. Sędzia zinterpretował to jako faul i odgwizdał rzut karny, którego pewnie wykorzystał Aspas. Dla przypomnienia – tydzień temu przy takiej samej sytuacji w El Clasico gdy Casemiro faulował Messiego arbiter faulu się nie dopatrzył. To kolejny raz świadczy o poziomie sędziowania w La Liga. W końcówce Portu i Jose przeprowadzili dokładną kopie wcześniejszej akcji czym tylko wbili gwóźdź do trumny Celty. Nerwów na wodzy nie utrzymał także Jose Fontan, który ujrzał z rąk arbitra czerwoną kartę.

Granada – Levante 1:1 

Gospodarze oprócz walki w lidze muszą mierzyć się w środku tygodnia w spotkaniach Ligi Europy. Spotkanie z Levante miało odbyć się spokojnie i bez większych strat związanych z kontuzjami. Strata jednak przyszła, ale dużo gorsza w skutkach. Po chwili radości z powodu objęcia prowadzenia przez Darwina Machisa na Nuevo Los Carmenes przyszły ciemne chmury. Maxime Gonalons zachował się bardzo nieodpowiedzialnie wskutek czego zobaczył czerwoną kartkę. Od 17. minuty gospodarze nie mieli szans na równą grę, a inicjatywę przejęło Levante. W W 34. minucie Ruben Vezo zdołał wyrównać i do przerwy podopieczni Paco Lopeza schodzili z podniesionymi głowami. W drugiej połowie pomimo licznych sytuacji nie zdołali już ani razu pokonać Rui Silvy.

Valencia – Getafe 2:2 

W tym spotkaniu należy wyróżnić trzy fragmenty godne uwagi. Pierwszy z nich to gol Yunusy Musaha w 22. minucie, dzięki któremu Valencia wyszła na prowadzenie. Drugi moment to czerwona kartka za bezmyślny faul Thierry’ego Correiy. Getafe chcąc wykorzystać osłabienie mocno przycisnęło Nietoperzy by osiągnąć swój cel. Trzeci fragment to końcówka meczu i największe podczas całego meczu emocje. Goście dopięli swego, a niewątpliwie pomogli im w tym Gabriel Paulista oraz Jaume Domenech. Cucho idealnie odnalazł się w polu karnym, a następnie oddał strzał w kierunku bramki. Błąd w przyjęciu popełnił właśnie Paulista, który niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki. Niedługo później Angel – doliczony czas gry – wykorzystał prezent od bramkarza i wyprowadził Getafe na prowadzenie. Podopieczni Jose Bordalasa za szybko myśleli, że mają wygrany mecz, przez co faul w obrębie jedenastki popełnił Djene. Sędzia od razu wskazał na wapno, a do wyrównania doprowadził Carlos Soler. W międzyczasie drugą żółtą – za dyskusje – a w konsekwencji czerwoną zobaczył Damian Suarez.


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *