Komentarz do najważniejszych wydarzeń tygodnia (25-31.07.2016)

Kamil Chmielewski

Europejskie puchary, transfery oraz sytuacja w Lechu Poznań. Zapraszam na komentarz do najważniejszych wydarzeń z ubiegłego tygodnia.

Legia bliżej fazy grupowej
Komentarz: Można napisać, że gdyby nie sędzia, to mistrzowie Polski nie wygraliby z juniorami. Białoruski arbiter spotkania swoimi dziwnymi decyzjami co tu nie mówić pozwolił Legionistom wygrać ten ważny mecz. Wiadomo, że gra toczy się o Ligę Mistrzów, ale zwycięzca tego dwumeczu ma przynajmniej zapewniony udział w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Nie wiem, czy on był rasistą, ale jego decyzje zdemotywowało czarnoskórego piłkarza gospodarzy.
Swoją drogą, tak się zastanawiam, bo to nie pierwszy sędzia w tej edycji LM, który gwiżdże pod Legię. I tutaj to jest bardzo dziwne, bo przecież jeszcze nigdy takiej sytuacji nie widziałem. Dlatego nasuwa się pytanie, czy UEFA w ten sposób próbuje się zrewanżować za słynnego niesłusznego walkowera?


Koniec przygody Lubinian?
Komentarz: Nie wiem, czy Lubinianie są już zmęczeni, czy może pomyśleli, że są już tak dobrzy, że przeciwnik przyjedzie do Polski tak wystraszony, by grać na zero z tyłu?
Niech Stokowiec nie gra systemem angielskim, czyli tym samym składem co trzy dni, tylko niech da odpocząć swoim najlepszym piłkarzom, bo moim zdaniem wynik awansu jest jeszcze nierozstrzygnięty. Zagłębie tego lata pokazało, że grac potrafi i liczę, że ten mecz był wypadkiem przy pracy i w Danii udowodni swoją moc. Choć z drugiej strony może, to Duńczycy przystopowali? Może to nie Zagłębie było tak mocne, tylko Sonderjyske przestało grać ofensywnie? Bo po co mieli grać całe 90 minut tak jak w pierwszej połowie? Przecież zrobili swoje. Strzelili dwie bramki, prowadzenie utrzymywali, więc po co się męczyć? Teraz to Miedziowi muszą na boisku rywala strzelić dwie bramki, by myśleć o awansie do play-off.


Pomocnik reprezentacji Polski Karol Linetty został piłkarzem Sampdorii
Komentarz: Swoim komentarzem może i teraz komuś podpadnę, ale nie mogę pisać nieprawdy. Uważam, że działacze Lecha zrobili interes życia. 3 miliony euro to jest bardzo dużo. Nigdy nie byłem fanem jego talentu i sądzę, że w ciągu roku-dwóch lat 21-latek wróci do Polski. Uważam, że nie wywalczy sobie miejsca w piętnastej drużynie ubiegłego sezonu włoskiej SerieA i będzie musiał poszukać innego klubu. I w tym miejscu chciałbym się mylić. Życzę mu wszystkiego najlepszego, zdrowia i transferu, ale po dobrej grze do jeszcze lepszej drużyny.


Sytuacja w Lechu Poznań
Komentarz: Kiedy równo rok temu piłkarze Lecha Poznań nie potrafili wygrać w Ekstraklasie mówiło się, że ówczesny mistrz Polski skupia się na walce o Ligę Mistrzów. Teraz sytuacja się powtarza, tyle, że Kolejorz nie gra w europejskich pucharach, a po drugie jest jeszcze w gorszej sytuacji. Po trzech kolejach podopieczni Jana Urbana jako jedyni w lidze nie zdobyli bramki i zasłużenie zamykają tabelę. Jeśli w kolejnym meczu Lech nie odniesie zwycięstwa, to w sierpniu będziemy świadkiem drugiej zmiany trenerskiej w najwyższej klasie rozgrywkowej. O tyle jest to sensacyjnie dziwna sytuacja, ponieważ kadra Lecha na papierze nie wygląda tak źle. Czyżby piłkarze grali na przekór trenerowi? Mam nadzieję, że nie, bo to byłoby nieprofesjonalne.

Kamil Radomski


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.