Kamil Grosicki zachwycony Wahanem Biczachczjanem: Pokazał, że wystarczy mu ułamek sekundy

Kamil Grosicki, Damian Jakubik

Kamil Grosicki, Damian Jakubik


– Pokazał, że wystarczy mu ułamek sekundy, odrobina wolnego miejsca i jest w stanie zrobić tą swoją lewą nogą cuda – zachwyca się Kamil Grosicki nad Wahanem Biczachczjanem.

Pogoń Szczecin była wyraźnym faworytem w Mielcu. Dobrze spisujący się między słupkami gospodarzy Rafał Strączek robił wszystko, by nie wpuścić gola. Pechowo zakończyła się interwencja przyszłego bramkarza Girondins Bordeaux w doliczonym czasie gry.

Kosta Runjaić spokojnie wprowadza Wahana Biczachczjana, który nie narzeka i potwierdza ogromny potencjał wchodząc z ławki. Tak było również w piątek, kiedy wydawałoby się, że beznadziejnej pozycji zdecydował się na uderzenie, a piłka po nieudanej interwencji bramkarza, wturlała się do siatki i Portowcy tym samym zostali nowym liderem PKO Ekstraklasy.

– Gdyby mi dzisiaj wszystko wychodziło, miałbym pewnie na koncie z dwie bramki i dwie asysty. To jest do poprawy. W ostatnich dwóch meczach stwarzaliśmy sobie mnóstwo sytuacji, a strzeliliśmy tylko trzy gole. Ale to też pokazuje, jakim jesteśmy silnym zespołem. Nawet pomimo braku skuteczności potrafimy jednak te mecze wygrywać – mówi Grosicki, który coraz śmielej zgłasza akces do reprezentacji Polski.

Portowcy zimą stracili Kacpra Kozłowskiego, a w jego miejsce sprowadzili Ormianina Wahana Biczachczjana z MSK Żilina za 900 tysięcy euro. – Znowu pokazał, że wystarczy mu ułamek sekundy, odrobina wolnego miejsca, i jest w stanie zrobić tą swoją lewą nogą cuda. Trzeba się tylko cieszyć, że mamy takiego zawodnika. Na to zwycięstwo zapracował jednak cały zespół – dodaje skrzydłowy.

Za tydzień ekipa ze Szczecina podejmie przy Twardowskiego Lecha Poznań w hicie 23. serii gier. – Teraz chwilę odpoczywamy, a potem już będziemy koncentrować się na spotkaniu z Lechem, bo można powiedzieć, że to mecz sezonu – kończy Turbo Grosik.

źródło: pogonszczecin.pl /


Serie A: Juventus zremisował z Torino w derbach Turynu!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.