Jorge C. Picón komentuje niepewną przyszłość Sadio Mane w Liverpoolu

Po zwycięstwie reprezentacji Senegalu w Mistrzostwach Afryki zrobiło się głośno o piłkarzu Liverpoolu, Sadio Mane.

Portal “Goal” informuje, że Senegalczyk jest skłonny do zmiany pracodawcy w nadchodzącym okienku transferowym, a o angaż doświadczonego zawodnika powalczą drużyny z ligi hiszpańskiej, czyli Real Madryt oraz Barcelona.

Jorge C. Picón wypowiedział się na temat potencjalnego transferu Mane z Liverpoolu.

– W ubiegłą niedzielę Sadio Mané wraz z drużyną Senegalu osiągnął coś wielkiego. Zdobyli pierwszy w historii kraju Puchar Afryki. To kamień milowy, który sprawił, że ludzie wyszli na ulice, a piłkarze (między innymi Liverpoolu) chętnie dzielili się tą informacją w mediach społecznościowych. Należy zauważyć, że został on wybrany najlepszym piłkarzem turnieju i jest to jego pierwszy puchar zdobyty z reprezentacją narodową. Z Liverpoolem wygrał Champions League oraz Premier League. Jednak piłkarz ten nie chciałby zakończyć swojej kariery nie spełniając marzenia z dzieciństwa, czym jest gra dla jednego z najlepszych klubów w LaLidze. Mane jest gotów opuścić Liverpool jeśli Real Madryt, albo Barcelona wyrażą chęć sprowadzenia go do siebie.

Na zdjęciu zamieszczonym przez zawodnika Liverpoolu widzimy “kopię posłania Roberta Lewandowskiego”, który po zdobyciu jakiegokolwiek pucharu kładł je trofeum obok siebie na łóżku. Tak samo postąpił Sadio Mane, który przeżywa niesamowite chwile. Począwszy od przeciętnej dyspozycji w ekipie “The Reds” na zdobyciu Copa America skończywszy.

Mane takes Afcon trophy to bed as Mendy and Senegal team-mates dance through hotel after final win over Egypt | Goal.com

Jak wiadomo Sadio Mane związany jest z Liverpoolem kontraktem do 2023 roku, więc jeżeli “The Reds” chcą zarobić jeszcze na nim, to będą musieli rozważyć sprzedaż 29-latka. Jednym z kluczowych czynników, które mogą zdecydować o jego transferze jest “możliwość” udziału w walce o miano najlepszego afrykańskiego piłkarza w historii. Zdobycie kolejnych tytułów mistrzowskich oraz pucharów z pewnością zbliżyło by go do gronach takich legend, jak Samuel Eto’o, Weah czy Drogba.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.