Hyballa: W poniedziałek po meczu byliśmy przybici, źli i rozczarowani

wisla.krakow.pl / fot. Bartek Ziolkowski

– Przede wszystkim chciałbym, by zawodnicy pozbyli się strachu, grali bardziej pewnie, do końca – stwierdził Peter Hyballa.

Wisła Kraków musi zmazać plamę po kompromitującej porażce z Piastem Gliwice (3:4). – Najpierw trzeba powiedzieć, że trzy gole to już duży wyczyn. Oczywiście mieliśmy trening strzelecki, ale przede wszystkim chciałbym, by zawodnicy pozbyli się strachu, grali bardziej pewnie, do końca. Chcę wygrywać i nie uważam, by styl gry był ryzykowny, musimy po prostu zminimalizować błędy. Nie odejdę od mojego pomysłu na grę. Inne znaczące drużyny też stosują ten styl gry, stosują pressing i musimy się po prostu poprawić – powiedział opiekun.

Z Jagiellonią Białystok nie zagrają kontuzjowani Nikola Kuveljić oraz Vullnet Basha, a za nadmiar kartek zawieszony jest Adi Mehremić. – To naprawdę dobry zespół, bardzo dużo gra kontaktowo, szybko do przodu, dlatego musimy zagrać bardzo agresywnie. Mają dużo dobrych graczy, więc musimy nastawić się na to, by nie dać im dojść do piłki – dodał.

Mateusz Lis wróci między słupki, a Buchalik i Broda rywalizują o miejsce na ławce. – Walczą ramię w ramię. Oczywiście, Mateusz jest numerem jeden i będzie stał na bramce, ale to, że Buchalik może nie zagrał najlepszego meczu, nie znaczy, że wyląduje od razu na trybunach. Obaj z Brodą walczą o drugie miejsce – wyjaśnił. – Jasne, że w poniedziałek po meczu byliśmy przybici, źli i rozczarowani. To był bardzo dziwny mecz, ale w środę już podnieśliśmy głowy i zaczęliśmy walczyć, bo w niedzielę chcemy wygrać ten mecz – podsumował Hyballa.

źródło: wisla.krakow.pl /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *