Grosicki: Nie nastawiałem się na gwałtowne ruchy

Kamil Grosicki / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Kamil Grosicki w rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem z “Przeglądu Sportowego” przyznał, iż “wciąż toczą się jakieś rozmowy”, ale za tej klasy skrzydłowego należy sporo zapłacić.

W poprzedniej kampanii ligowej długo Hull City pałętało się w dolnej połówce tabeli i dopiero końcówka sezonu pozwoliła na spokojny byt “Tygrysów” w Championship. Ważnym ogniwem angielskiego klubu był Kamil Grosicki, który pozostał w spadkowiczu Premier League, choć ofert z innych zespołów nie brakowało. – Od dłuższego czasu wiedziałem, że w tym czasie nic się nie wydarzy, więc ten dzień spędziłem spokojnie. Nie nastawiałem się na jakieś gwałtowne ruchy, choć w piłce nigdy nic nie wiadomo – stwierdził wychowanek szczecińskiej Pogoni w “PS”. Umowa popularnego “Grosika” ważna jest do końca następnego sezonu, lecz Hull City może ją automatycznie przedłużyć o kolejne dwanaście miesięcy. – Na razie nikt ze mną nie rozmawiał, jakie dokładnie są wobec mnie plany, a nie ukrywam, że jak najszybciej chciałbym mieć jasną sytuację. Uważam, że jestem w fajnym wieku dla piłkarza. Czuję się świetnie. Mam duży bagaż doświadczeń – dodał.

31-letni reprezentant Polski zdradził również, że otrzymał propozycję z tureckich klubów. – Oferty z Turcji to nie nowość w moim przypadku, więc nie byłem zaskoczony. Cały czas wydzwaniają do mnie różni menedżerowie i proponują tamten kierunek. Zostałem tam dobrze zapamiętany i właściwie co okno są jakieś propozycje. Podchodzę do tego spokojnie, nie ma sensu o tym więcej mówić, bo dopóki samo Hull nie będzie zadowolone z propozycji, zostaję w Anglii i tutaj daję z siebie wszystko – podkreślił Kamil Grosicki.

źródło: Przegląd Sportowy / własne

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi