Własne

Mimo remisu 1:1 z Termalicą, Górnikowi Zabrze nie udało się utrzymać w Ekstraklasie. Klub ze Śląska po raz trzeci w historii spada do niższej ligi.

Początek spotkania należał do podopiecznych Jana Żurka, którzy z każdą akcją stawali się coraz groźniejsi. Pierwszą bramkę w meczu zdobył w 21 min. Rafał Kurzawa, który technicznym strzałem z rzutu wolnego pokonał Krzysztofa Pilarza. Dla 23-letniego pomocnika Zabrzan był to pierwszy gol w Ekstraklasie. Po zdobytej bramce gra górników nieco osiadła, na czym skorzystali gospodarze, kilka razy przenosząc się pod pole karne Górnika. Do przerwy nic się jednak nie zmieniło więc goście schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Po przerwie Termalica od razu starała się doprowadzić do wyrównania, co przyniosło efekt w 53 minucie. Bartosz Kopacz przegrał pojedynek główkowy z Wojciechem Kędziorą, który z bliska zdobył bramkę dającą remis. Mimo presji ciążącej na przyjezdnych (musieli wygrać, aby się utrzymać w lidze.), słonie w dalszym ciągu ze spokojem konstruowali swoje ataki. Ostatnie 20 minut to jednak walka w środku pola i brak chęci z zarówno jednej jak i drugiej strony. Dobre sytuacje seryjnie marnował Roman Gergel, a Krzysztof Pilarz bardzo czujnie zachowywał się na linii bramkowej.

Górnicy mogą pluć sobie w brodę, bo utrzymanie mieli podane jak na tacy (Górnik Łęczna przegrał ze Śląskiem Wrocław). Razem z Zabrzanami do zaplecza ekstraklasy spadli także zawodnicy Podbeskidzia Bielsko-Biała, którzy już przed kolejką wiedzieli o degradacji.

Termalica – Górnik Z. 1:1 (0:1)
Kędziora 53 – Kurzawa 21


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.