Glik solidnie, marzenia o rekordzie odkładamy
Dzisiaj, o godzinie 15:00, w meczu w ramach 30. kolejki Serie A, Torino, którego barwy reprezentuje reprezentant Polski Kamil Glik, podejmowało na własnym stadionie Romę.
Spotkanie nie miałoby większego znaczenia dla przeciętnego fana futbolu w Polsce, gdy nie sytuacja, w jakiej znalazł się obecnie defensor biało-czerwonych. Balonik pompowany przez nasze media, za sprawą rekordu Zbigniewa Bońka, który w każdej chwili może pobić Glik, rozrósł się do tego stopnia, że starcie to nie było tytułowane jako Torino vs Roma, lecz jako Glik vs Roma.
Co przyszło w efekcie? Ano rozczarowanie, bo przecież spodziewaliśmy się, że z Glika zrobi się prawdziwy gladiator na miarę Cristiano Ronaldo czy Lionela Messiego i zacznie pakować hat-tricki w każdym meczu. Tak się jednak nie stało, nie mniej, Glik miał swoją okazję na początku spotkania, aby zadowolić wszystkich pismaków w kraju. We Włoszech natomiast, chwalony jest za to co powinien, czyli solidny mecz w obronie, dzięki któremu jego Torino zdołało wyrwać punkt, wiceliderowi rozgrywek, remisując 1:1.
Na koniec krótki apel, do dziennikarzy, zdejmijcie już tą "presję" z chłopaka. On nie jest tam po to, aby walczyć o koronę króla strzelców, tylko po to aby zasuwać w obronie i dbać o czyste konto swojego golkipera. A jeżeli się mylę? Z pewnością Zbigniew Boniek nie może spać po nocach.
-
AktualnościThibaut Courtois chce zakończyć karierę w Realu Madryt








Kamil Wojtala / 4 października 2026, 22:32
-


AngliaJesse Marsch domaga się surowej kary dla Manchesteru City. „Klub powinien spaść”










Michał Bosak / 4 października 2026, 21:17
-

AngliaGuardiola może nigdy nie zostać selekcjonerem Anglii. Chodzi o sprawę Manchesteru City










Michał Bosak / 4 października 2026, 20:07
-

HiszpaniaMilan ponownie chce sprowadzić Endricka. O transfer powalczy z Romą










Michał Bosak / 4 października 2026, 18:52
-

AngliaChelsea faworytem w wyścigu po Alexa Scotta. Liverpool i Arsenal też zainteresowane










Michał Bosak / 4 października 2026, 17:33
-

FrancjaJules Koundé wyjaśnia, dlaczego stracił miejsce w podstawowym składzie Barcelony










Michał Bosak / 4 października 2026, 16:19


































