Gini Wijnaldum chce zostać w Liverpoolu
Reprezentant Holandii chce kontynuować swoją przygodę z piłką na Anfield, ale oczekuje wynagrodzenia, które odzwierciedli jego kluczową rolę w drużynie Jurgena Kloppa.
Georgino Wijnaldum w znaczącym stopniu przyczynił się do zwycięstwa Liverpoolu w Champions League oraz rozgrywkach Premier League. Wciąż związany jest takim samym kontraktem, który podpisał cztery i pół roku temu. Do Liverpoolu przeniósł się z Newcastle.
30-latek zasugerował, że powinien zostać nagrodzony nie tylko za swój wkład w sukcesy "The Reds", ale również za bycie częścią nieoficjalnej czteroosobowej grupy liderów. Do niej zaliczają się: Jordan Henderson, James Milner oraz Virgil van Dijk.
Niemiecki szkoleniowiec Liverpoolu w jednym z wywiadów przyznał, że chciałby kontynuować współpracę z Wijnaldumem:
- Byłbym szczęśliwy, gdyby tutaj pozostał. Jestem zadowolony z pracy Giniego, co widać przy ustalaniu składów na nadchodzące spotkania. Jesteśmy w dobrych stosunkach. Widać, że wciąż jest głodny gry i dobrze zaprezentował się w wygranym meczu 4:0 z Wilkami. Bardziej sensowne jest zaoferowanie Giniemu nowego kontraktu niż szukanie zastępstwa.
Na stronie Liverpool Echo możemy wyczytać, że Holender pozostanie w Liverpoolu jeżeli jego warunki zostaną spełnione.
-

AktualnościManchester City złożył odwołanie od decyzji komisji Premier League










Kamil Wojtala / 3 października 2026, 11:54
-


AngliaOświadczenie Etihad Airways może utrudnić Manchesterowi City odwołanie










Kamil Wojtala / 3 października 2026, 10:42
-


AngliaArsenal rezygnuje z rozbudowy Emirates Stadium do 80 tysięcy miejsc










Kamil Wojtala / 3 października 2026, 9:31
-

AktualnościFabian Hürzeler i Pascal Groß z nagrodami Premier League za wrzesień










Kamil Wojtala / 3 października 2026, 8:12
-

AktualnościGuardiola chce wesprzeć Manchester City. Zapowiedział wizytę na meczu z PSG








Michał Bosak / 3 października 2026, 7:01
-

Europejskie pucharyJuventus chce wygrać Ligę Europy. Giovanni Carnevali wyznaczył cel








Michał Bosak / 2 października 2026, 23:35
































