“Gang Olsena” po poznańsku

Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Czarny scenariusz dla wszystkich kibiców Lecha Poznań wraca niczym bumerang. Wydawało się, że powtórki z zeszłego roku długo nie będzie. Niestety poznański klub prowadzony przez niekompetentne osoby po raz kolejny brnie w przepaść. A na horyzoncie nie widać ratunku. Co sezon stosowany jest tylko retusz, a nie naprawa zepsutych mechanizmów.

“Gang Olsena” po poznańsku

Zastanawiałem się do kogo lub do jakich postaci porównać sobie rządzących Lechem. Po bardzo długich negocjacjach z samym sobą, doszedłem do wniosku, że Panowie Klimczak, Rutkowski i Rząsa mogą zostać nazwani “Gangiem Olsena”. Rzecz jasna to czysta ironia i trzeba w tym zachować odpowiednie proporcję, bo jeden do jednego nie są oni tacy sami, jak trójka sympatycznych złodziejaszków z kultowej serii o duńskich nieudacznikach.

Piotr Rutkowski jak Egon Olsen

Właściwie określenie nieudacznicy jest tutaj kluczowe. Każdy kto oglądał choćby jeden film z serii o gangu Egona Olsena doskonale wie, że trzech przyjaciół miało na wszystko doskonały plan, próbowali go realizować, ale koniec końców nic z tego nie wychodziło. Mam nieodparte wrażenie, że z rządzącymi Lechem Poznań jest zupełnie tak samo. Piotr Rutkowski niczym dowódca gangu – Egon Olsen, nigdy się nie poddaje. Pomimo tego, że żadne z działań nie przynosi upragnionego skutku, to on sam w każdym z odcinków próbuję na nowo. Identycznie sprawa ma się z synem właściciela Kolejorza. Od kilkunastu lat nie udaję się Piotrowi Rutkowskiemu prawie nic, ale mimo to sam nie chcę się przyznać do błędów i co roku wraz z każdym początkiem sezonu ma nowy plan, który ostatecznie kompletnie się nie sprawdza.

Karol Klimczak niczym Kjeld Jensen

Drugi z prezesów Lecha, Karol Klimczak może być poznańskim Kjeldem Jensenem. Karola Klimczaka z tym bohaterem łączy fakt posiadania okularów i to, że przez cały czas trwania na swojej posadzie wydaję się być realnie przestraszony tym, co zaraz może się wydarzyć. Kjeld Jensen w każdym z filmów nie rozstaję się ze swoją torbą lekarską. Poznański odpowiednik od samego początku nosi przy sobie wykresy, wyliczenia i tabelki, które finalnie są do niczego nie potrzebne, zupełnie jak wyposażenie wspomnianej torby lekarskiej. Ot, są to przedmioty, które w zasadzie nie mają żadnego sensownego zastosowania, ale zarówno bohater filmowy, jak i Karol Klimczak mają nadzieję, że kiedyś pomogą. Jak bardzo odrealniony w takim przekonaniu jest pan Klimczak niech świadczy fakt, że z finansami Kolejorza nie jest wcale tak wesoło, jak się niektórym wydaję.

Tomasz Rząsa poznański Benny Frandsen

Trzecim z filmowych przyjaciół jest Benny Frandsen. W Poznaniu zamiast Bennego na stanowisku dyrektora sportowego mamy Tomasza Rząsę. Co łączy byłego asystenta Macieja Skorży z tym bohaterem? Tutaj w zasadzie najtrudniej znaleźć wspólne mianowniki. Chociaż po głębszej analizie zarówno Frandsen i Tomasz Rząsa bardzo często się uśmiechają. Niekiedy nie schodzący z twarzy jednego i drugiego uśmiech, jest kompletnie nieadekwatny do danej sytuacji. Dyrektor sportowy Lecha siadając przed kamerami zawsze się uśmiecha czym bardzo irytuję kibiców Lecha, którzy właśnie jemu zarzucają pomyłki przy transferach do klubu. Podczas rozmów z dziennikarzami z tego co mówi Tomasz Rząsa, można wywnioskować, że on robi wszystko dobrze. I zupełnie jak Benny Frandsen, który bardzo często używa stwierdzenia – “Klawo jak cholera” nie sobie nic do zarzucenia. Do pełnego obrazu porównia Tomasza Rząsy do postaci filmowej brakuję tylko tego, aby zaczął on grać na jednorękim bandycie i wygrywał tam jakieś drobne sumy.

Jak długo jeszcze?

Tak jak seria filmów o nieudolnych złodziejaszkach od początku oparta jest na podobnych do siebie motywach, tak próby rządzenia Lechem Poznań przez wspomnianych panów od lat kończą się tym samym – zawodem i nerwami kibiców. A oni niczym Egon Olsen i jego kompani co sezon wracają i nadal kombinują, pomimo tego, że od samego początku są skazani na porażkę. Seria o Gangu Olsena zakończyła się na 14-stu filmach. Duet Klimczak i Rutkowski za Lecha odpowiadają od października 2011 r. czyli jest to dopiero osiem lat, które naznaczone są wieloma porażkami. Co prawda filmy nie były nagrywane rok po roku, ale chyba zdecydowana większość fanów Lecha czeka na to, kiedy będzie można z czystym sumieniem powiedzieć, że była to ostatnia misja Gangu Olsena – “Poznańskiego Gangu Olsena.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi