Frenkie de Jong – przyszła ikona holenderskiej piłki?

City Watch


“Gdyby zobrazować jego grę […] to tak jakby Sergio Busquets miał dziecko z Andrésem Iniestą.”

 

Podobny obraz

 

Pokolenia kibiców piłki nożnej wychowały się na gwiazdach holenderskiego futbolu. Starsi będą z zamiłowaniem wspominać wspaniałą generację kadry Rinusa Michelsa na czele z legendarnym Johanem Cruyffem. Nieco młodsi będą rozpływać się w zachwytach na samą myśl o Marco Van Bastenie czy Denisie Bergkampie. Ostatnia dekada, choć bogata w sukcesy, nie wykształciła magików, lecz wiecznie schodzący na lewą nogę Arjen Robben z czasem doczeka się miana legendy.

 

Wszystkich znakomitych piłkarzy z Królestwa Niderlandów łączy jedna cecha – doskonała technika. Niezbędna do wykształcenia wizytówki Holandii – futbolu totalnego. Dream Team wspomnianego wcześniej Rinusa Michelsa stał się prekursorem gry bogatej w wysoki pressing, niesłychane zaangażowanie i rozpracowywanie przeciwnika teoretycznie najprostszą umiejętnością – podaniami. Styl gry tamtej reprezentacji Holandii nadal budzi podziw i aplauz wśród kibiców. Istota piękna futbolu polegała w głównej mierze na jego prostocie.

 

Znalezione obrazy dla zapytania netherlands 1974

Dream Team w pełnej krasie

Po zdobyciu brązowego medalu Mistrzostw Świata w Brazylii, a cztery lata wcześniej trzeciego w historii srebrnego medalu, zdarzyła się swoista katastrofa w krainie wszędobylskiej depresji. Brak awansu do Mistrzostw Europy 2016, brak awansu na Mistrzostwa Świata 2018. Żałości dopełniał coraz mniej prestiżowy wizerunek największych holenderskich klubów – Ajaxu i PSV. Wygląd reprezentacji Holandii przeszedł gruntowną metamorfozę. Odeszli ostatni wielcy piłkarze, kolejni selekcjonerzy zawodzili w misji odratowania krajowej chluby. Wszystko przypominało najgorszy możliwy koszmar. Tymczasem kibice z zagranicy przyglądali się i nie potrafili dostrzec nikogo interesującego w nowej, ale nadal niewyraźnej odsłonie Oranje.

 

Jednocześnie ze świetnymi rezultatami Holendrów w ostatniej dekadzie na Mistrzostwach Świata toczył się proces tworzenia nowych gwiazd. Pojawiały się gorsze wyniki w historii kadry Holandii, jednak od czasów Michelsa, żadna nie cierpiała na brak klasowych piłkarzy. Z problemem tym, musieli zmierzyć się ostatni selekcjonerzy. Możemy dyskutować na temat umiejętności Memphisa Depay’a, Kevina Strootmana czy Virgila van Dijka, jednak przy całym szacunku dla tych piłkarzy – nikt z nich nie aspiruje do miana piłkarza wybitnego. Takich postaci potrzebowała każda wielka generacja. Na szczęście dla obecnego selekcjonera – Ronalda Koemana, notabene również genialnego niegdyś piłkarza, kadra Holandii posiada na horyzoncie być może jednego z najlepszych piłkarzy najbliższej przyszłości.

 

Błyszczy w Ajaxie, błyszczy w kadrze, choć ma zaledwie 21 lat i wygląd nieśmiałego chłopca, gdy dostaje piłkę przy nodze, nad stadionem unosi się muzyka klasyczna. Nieprzypadkowo, on, Frenkie de Jong, znalazł się na celowniku mocarstw europejskiej piłki klubowej. Talent takiego formatu pojawia się raz na kilkadziesiąt lat. De Jong jest nominalnym środkowym pomocnikiem, jednak porównując go do legendarnych piłkarzy w pomarańczowych trykotach, bliżej mu do Johana Cruyffa niż Johana Neeskensa. Gdyby zobrazować jego grę do mniej enigmatycznych piłkarzy dla kibica młodego pokolenia – to tak jakby Sergio Busquets miał dziecko z Andrésem Iniestą.

 

 

Wyszkolenie techniczne nie polega na tym, że potrafisz żonglować piłkę tysiąc razy. Każdy umie to zrobić poprzez ćwiczenie. Z czymś takim możesz iść do cyrku. Technika to podanie piłki za pomocą jednego kontaktu, z odpowiednią prędkością, w odpowiednim momencie, na lepszą nogę twojego kolegi.

 

Powyższe słowa pochodzą z ust najwybitniejszego piłkarza w historii Oranje – Johana Cruyffa. Nie tylko gra legendarnej czternastki Ajaxu i Barcelony stała się ponadczasowa, także myśli. Cytat idealnie oddaje piękno gry de Jonga. Młodzieniec emanuje elegancją. Charakteryzuje się doskonałym przyjęciem, panowaniem nad piłką, wizją, potrafi się uwolnić i podać z chirurgiczną precyzją. Gdyby mógł, powinien grać w smokingu, który najlepiej uwypukliłby umiejętności jakie posiada de Jong. To człowiek żywcem wyjęty z opisanego we wcześniejszym akapicie Dream Teamu.

 

Jeszcze tego lata, transferem pomocnika Ajaxu interesowała się FC Barcelona. Przenosiny nie zostały potwierdzone, ale nie oszukujmy się, to tylko kwestia czasu. Blaugrana jest pisana Frenkiemu de Jongowi. Jego styl gry w stu procentach wpisuje się w obraz Barcelony Cruyffa i kontynuujących jego dzieło kolejnych szkoleniowców. Przy braku Xaviego, Iniesty, starzejącym się Rakiticiu i Busquetsie, to właśnie de Jong ma być w przyszłości filarem Dumy Katalonii.

 

Czas pokaże o jakim talencie mówimy. Potencjał de Jonga wykracza daleko poza kolegów z reprezentacji, nawet młodego Kluiverta. Bez obaw można stwierdzić, że będzie w przyszłości kluczowym graczem w światowym futbolu. Pytanie, czy udźwignie presję reprezentacyjnego sukcesu, ponieważ żeby stać się ikoną, będzie potrzebował sukcesu, jakiego nie osiągnęli najwięksi z największych Oranje.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.