Faworyci nie zawiedli, Celta blisko spadku – podsumowanie dnia w La Liga

W dniu dzisiejszym rozegrano cztery spotkania 24. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy. Swoje spotkania rozegrały dziś Celta, Levante, Rayo Vallecano, Atletico Madryt, Real Sociedad, Leganes, Barcelona i Real Valladolid. 

Celta Vigo – Levante 1:4

Gospodarze po raz kolejny pokazali się w najgorszy z możliwych stylów. Tym razem dali sobie wbić ze strony Levante aż cztery bramki strzelając, przy czym sami strzelili zaledwie jedną! Posada Miquela Cardoso wisi na włosku. Portugalski szkoleniowiec miał zaprowadzić spokój po Antonio Mohamedzie, ale tak na prawdę jest gorzej niż było. W 20. minucie worek z bramkami otworzył Morales, a w 40. minucie wynik podwyższył Coke. Po zmianie stron kolejny zawodnik Celty nie wytrzymał emocji i musiał przed wcześnie opuścić boisko z powodu czerwonej kartki. Mowa tu o Ryadzie Boudebouzu – piłkarza wypożyczonego z Betisu. Niedługo później kolejne trafienie dorzucił Morales. Gospodarze strzelili bramkę honorową w końcówce spotkania z rzutu karnego, lecz chwilę po niej Levante wykorzystało okazję i dobiło przeciwników. Sytuacja zawodników z Galicji robi się dramatyczna. Są bardzo blisko strefy spadkowej, mają tyle samo punktów co Rayo i Girona ( lepszy bilans bramkowy ). 

Rayo Vallecano – Atletico Madryt 0:1 

Los Colchoneros po dwóch ligowych porażkach z Betisem i Realem Madryt udali się na przedmieścia stolicy do dzielnicy Vallecas na spotkanie z Rayo. Trzeba jasno powiedzieć – gospodarze postawili trudne warunki rywalowi. Po pierwszej połowie statystyki były bardzo wyrównanie. W drugiej części Rayo naciskało coraz bardziej. Wiedzieli, że Atletico jest do ugryzienia, że jest szansa uzyskania pozytywnego rezultatu. Szególnie groźni w polu karnym Oblaka byli Raul de Tomas i oraz ofensywni pomocnicy. Jednakże jakość i doświadczenie niewątpliwie były po stronie Diego Simeone. I to oni w 74. minucie udowodnili, że nie jest to przypadek. Kapitalną akcję Griezmann z Moratą, po której Francuz prostym strzałem pokonał Dimitrievskiego. Rayo próbowało jeszcze w jakiś sposób odrobić straty, ale defensywa przeciwnika była nie do przejścia. 

Real Sociedad – Leganes 3:0

W zeszłym tygodniu Leganes koncertowo rozbiło Betis 3:0, a hattricka wtedy zanotował Youssef En Nesyri. Dziś jednak występ jego i jego zespołu był co najmniej dostateczny. O ile w pierwszej połowie mogli mieć jeszcze nadzieje na dobry wynik, tak w drugiej wszelkie ich plany legły w gruzach. Wszystko za sprawą Mikela Oyarzabala, który w 10. minut strzelił Ogórkom dwa gole. Trzecie trafienie dołożył Wiliam Jose. Gospodarze awansowali na siódmą pozycję, co daje im reale szanse na bicie się o Europejskie Puchary. Z kolei goście tą przegraną nie narobią sobie większych problemów biorąc pod uwagę tabelę, oraz serię spotkań kolejki. Jednakże po tym co obejrzeliśmy tydzień temu na pewno spodziewaliśmy się zdecydowanie więcej. 

Barcelona – Valladolid 1:0

Ernesto Valverde pozwolił sobie w tym spotkaniu na pewną rotację. Mając na uwadze fakt, że zbliża się Liga Mistrzów i mecz z OL wystawił w pierwszym składzie Boatenga, Alenę i Vermaelena. Nie oszczędził jednak Messiego, który rozegrał pełne 90. minut i jak się później dał zwycięstwo swojej drużynie. W 43. minucie wykorzystał rzut karny. W końcówce spotkania mógł z takiej samej sytuacji podwyższyć rezultat, ale tym razem okazał się gorszy od Jordiego Masipa. Barcelona ten mecz potraktowała jako punkt do odhaczenia. Nie liczyła się jakość, a wynik. Ten był dla nich satysfakcjonujący. Goście próbowali postraszyć Ter Stegena, ale żaden z 10. strzałów oddanych przez nich w meczu nie leciał nawet w światło bramki. Barcelona tym samym powiększyła przewagę nad Realem, który swoje spotkanie rozegra jutro. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi