El. MŚ: Twierdza Narodowy zdobyta. Węgry lepsze od Polski

Polska - Węgry

Kamil Gieroba

Reprezentacja Polski przegrała z Węgrami 1:2 na koniec eliminacji do mistrzostw świata. Teraz podopiecznych Paulo Sousy czekają emocje związane z walką w barażach o Mundial. A te będą spore, bo też jest i dużo do poprawy.

Biało-czerwoni już w piątek zapewnili sobie udział w barażach na Mundial. Drugie miejsce stało się pewne dzięki wygranej z Andorą 4:1. Wciąż kwestią niepewną było rozstawienie. To dałoby potencjalnie słabszego rywala w barażach i możliwość rozegrania pierwszego spotkania na własnym terenie.  W marcu, na inaugurację kwalifikacji, Polska zremisowała w Budapeszcie z Węgrami 3:3.

Wojciech Szczęsny pod nieobecność Roberta Lewandowskiego był kapitanem reprezentacji. Trener Paulo Sousa, zgodnie z zapowiedziami, oszczędził liderów – m.in. wspomnianego Lewandowskiego oraz Kamila Glika. Ten drugi w przypadku upomnienia żółtą kartką (ma już jedną na koncie) nie zagrałby w półfinale barażowym. Właśnie z powodu kartek z Węgrami nie wystąpił również Grzegorz Krychowiak.

Polacy dobrze rozpoczęli, z większą inicjatywą. Pierwszą ciekawszą akcję przeprowadzili w 10. minucie. Skrzydłem podryblował Jakub Moder. a piłka trafiła do Krzysztofa Piątka. Strzał napastnika Herthy Berlin został jednak zablokowany. Nie brakowało też walki. Adam Szalai potraktował łokciem Pawła Dawidowicza, co mogło podejść pod pokazania czerwonej kartki. Sędzia nie zrobił tego. Gospodarze kontynuowali natarcie. Po swojej stronie aktywny był też Matty Cash, który co kilka minut podrywał naszych do ataku. W pierwszych fragmentach gry mógł też podobać się pressing ze strony Polaków. Ten element wyraźnie sprawiał problemy Węgrom. To wszystko zaprocentowało kolejną, groźną akcją w 19. minucie. Świetną piłkę zagrał Piątek, w polu karnym Karol Świderski odegrał do Jana Bednarka. Ten jednak trochę zamotał się z piłką i nie potrafił wykończyć dogodnej akcji. Nie pomogła dobitka Świderskiego. Po dwudziestu minutach swoją akcję mieli wreszcie goście, którzy ruszyli z kontrą. W ostatniej chwili uratował nas jednak Wojciech Szczęsny. Trzeba jednak odnotować, że pod koniec pierwszych 45 minut trochę tempo zwolniło. W 35. minucie pierwszy celny strzał zza pola karnego oddał Moder. Lecz był dość łatwy do obrony dla golkipera rywali.

Tylko tak. Co z tego, że mieliśmy przewagę, jak przeciwnikom przytrafił się stały fragment gry. Tymoteusz Puchacz „przedłużył” piłkę, co wykorzystał Andras Schafer i było 0:1 dla gości.

Na domiar złego pod koniec pierwszej połowy żółtą kartkę dostał Mateusz Klich, co wyklucza go z pierwszego meczu barażowego.

Druga część gry. Paulo Sousa postanowił zdjąć Matty’ego Casha i Jakuba Modera. Weszli za nich Kamil Jóźwiak i Piotr Zieliński.

Polska ponownie ruszyła po przerwie do ataku, tym razem z celem odrobienia strat. Po rzucie rożnym, trochę przypadkowo ale szansę miał Piątek. Jego strzał jednakże zablokowano. W 53. minucie ponownie było groźnie pod naszą bramką. Na nasze szczęście Kevin Varga skiksował przy dobitce. Przyjezdni wyraźnie się rozkręcali, bo dosłownie z trzy minuty później ponownie ratować nas musiał Szczęsny przy wrzutce.

Wreszcie, po godzinie gry był remis. Głową piłkę do siatki skierował Karol Świderski. Niestety, Węgrzy ponownie znaleźli drogę do naszej bramki. W 80. minucie przeprowadzili ładną akcję, którą znakomicie wykończył Daniel Gazdag uderzeniem z około 18 metrów.

Niestety, Polska do końca nie potrafiła na to odpowiedzieć. Stało się coś, co w ostatnich miesiącach ciężko było sobie wyobrazić. Przegrywamy mecz o stawkę na Stadionie Narodowym. Pocieszeniem są baraże.


Eliminacje do Mistrzostw Świata 2022, grupa I

Warszawa, Stadion Narodowy

Polska – Węgry 1:2 (0:1)

Świderski 61′ – Schäfer 37′, Gazdag 80′

Polska: Szczęsny (C) – Kędziora, Dawidowicz, Bednarek, Puchacz (83. Płacheta) – Cash (46. Jóźwiak), Klich, Linetty (65. Frankowski), Moder (46. P. Zieliński) – K. Piątek (65. Milik), Świderski.

Węgry: Dibusz – Fiola, Lang, Attila Szalai – Négo, Á. Nagy (90. Vécsei), Schäfer, Z. Nagy – K. Varga (58. Gazdag), Schön (72. Kiss) – Szalai (C) (89. Hahn)

Sędzia: Tiago Martins (Portugalia)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.