Dlaczego Piłkarze są Świętymi Krowami?

To, że polscy Piłkarze są Świętymi Krowami cytując klasyka – jest oczywistą oczywistością, lecz ja się zastanawiam dlaczego tak się dzieje. Czy powinny być jakieś zmiany? Kto by na tym ucierpiał?

Proszę Państwa, ja jako zagorzały kibic piłkarski, ale również i zwykły obywatel Polski nie mogę zrozumieć, dlaczego piłkarze są świętymi krowami? Kiedy futbolowi fanatycy mogli już w pięćdziesięciu procentach wypełniać duże stadiony, to w innych dziedzinach sportu, można było pomarzyć o jednej dziesiątej. Dla przykładu podam, że dopiero w ten weekend można było wejść na trybuny baseballowego stadionu. Wcześniej poczynania polskich baseballistów można było oglądać tylko i wyłącznie w internecie. I to nie jedyny powód, że piłkarze są świętymi krowami. Kolejnym potwierdzeniem jest tarcza antykryzysowa, dzięki której kluby piłkarskie dostaną pomoc publiczną.

Natomiast buzuje się we mnie, kiedy słyszę o tym, że zakład pracy musi spowolnić swoją produkcję i wysłać na przymusową dwutygodniową kwarantannę załogę, ponieważ jeden z pracowników jest zarażony koronawirusem. Z kolei piłkarze tego robić nie muszą. Kiedy okazuje się, że jeden z piłkarzy, trenerów bądź z lekarzy ma pozytywny wynik na obecność covid-19, to jest oddelegowany od drużyny, a pozostali muszę przejść test i po sprawie. Dlaczego tak się dzieje? Czy piłka nożna jest taką gałęzią gospodarki, która nie może wyhamować, a produkcja lub dystrybucja produktów spożywczych bądź chemicznych może sobie pozwolić na kolejną pauzę? A co z innymi śmiertelnikami?

Jeśli ktoś ma styczność z zarażonym piłkarzem, to też nie musi iść na kwarantannę, czy jednak powinien zostać 14 dni w domu? Jak to działa w przypadku zarażonego piłkarza/trenera/lekarza? Oni nie zarażają, czy tylko nie zarażają pozostałych kolegów z klubu piłkarskiego? W ostatnich dniach na koronawirus zachorowali w Wiśle Płock, Lechii Gdańsk oraz w Legii Warszawa. Czy ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule artykułu – Dlaczego Piłkarze są Świętymi Krowami?

Kamil Radomski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.