Dariusz Żuraw: Ocena dobra z perspektywą poprawy

lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Dariusz Żuraw ma za sobą zakończony właśnie, pierwszy sezon na stanowisku szkoleniowca Lecha Poznań. Zajęcie drugiego miejsca w lidze oraz przegrany półfinał Pucharu Polski, to najważniejsze kryteria, którymi eksperci kierują się w ocenie pracy urodzonego w Wieluniu trenera.

Dariusz Żuraw – w skali szkolnej solidna 4

Jak ocenić obecnego opiekuna Kolejorza? Czy po całym sezonie nadal jest on „miłym” Darkiem, czy może zdołał przekonać do siebie krytyków, których przecież nie brakuje? Uważam, że połączenie swojego stylu bycia z nabieranym z każdym meczem doświadczeniem, może w przyszłości przynieść Lechowi i jego kibicom dużo radości. Wiemy doskonale, że łaska fana na pstrym koniu jeździ. Dotyczy to oceny zawodników, jak i trenerów, którzy w największym stopniu obrywają za to, że jakiś zawodnik nie prezentuje wymaganego poziomu.

W przypadku Dariusza Żurawia duża fala krytycznych ocen dotyczy upartego wystawiania w składzie Karlo Muhara. O tym powiedziano już w zasadzie wszystko. Nie zdziwił mnie w ogóle fakt, że na jednej z ostatnich konferencji, trener Dariusz Żuraw miał serdecznie dość odpowiadania na te samo pytanie. Myślę, że on doskonale zdaję sobie sprawę, że tak długie trzymanie w składzie słabego piłkarsko zawodnika było jego błędem. Z drugiej strony wierzę w to, że Jakub Moder, który wszedł do jedenastki za Muhara, od początku nie był gotowy do pełnienia tak odpowiedzialnej roli na boisku. Na wszystko potrzeba czasu. Dariusz Żuraw z każdym miesiącem, dniem i każdym meczem nabiera doświadczenia. Uczy się na swoich błędach. I chociaż nie daje tego po sobie poznać, to wie, w którym momencie zostały one popełnione. To właśnie cechuje dobrego ucznia, a właśnie takim uczniem jest obecny szkoleniowiec zespołu ze stolicy Wielkopolski.

Ważna przyszłość

W niedalekiej przyszłości przed Lechem Poznań i jego trenerem kolejne egzaminy, które mogą odpowiedzieć na kilka nurtujących pytań. Mianowicie gra w eliminacjach do Ligi Europy, w których z racji obecnej sytuacji będzie tylko jeden mecz w pierwszych rundach. Nie wiemy oczywiście na jakich rywali trafi Kolejorz, ale każdy przeciwnik będzie wymagał od zawodników Dariusza Żurawia pełnej koncentracji. Kibice z Poznania mają w pamięci potyczkę Lecha z islandzkim Stjarnan w 2014 roku. Wówczas Lechowi nawet w rewanżu nie udało się odrobić strat. Ten drugi mecz zawsze był takim buforem bezpieczeństwa, gdyby faktycznie noga powinęła się w pierwszym spotkaniu. Dziś przez brak okazji do takiego zrehabilitowania się, wręcz wymaga się od zespołów zagrania dobrego meczu, który zostanie rozstrzygnięty na korzyść Lecha czy innej polskiej drużyny.

Dariusz Żuraw będzie miał za zadanie tak nastawić drużynę, aby ta nie dała plamy. Nie była wytykana przez kibiców w kilku następnych latach. Przeciwnicy obecnego trenera Lecha zapewne jeszcze uważniej będą patrzeć na to, jak radzi on sobie w zupełnie innej rzeczywistości. Każdy błąd, każde potknięcie będzie wodą na młyn dla tych, którym Dariusz Żuraw nie do końca pasuje i być może widzieliby w roli opiekuna Kolejorza kogoś z większą charyzmą.

Umiejętnie wprowadzić nowych zawodników

To, że kadra Lecha Poznań będzie różniła się od tej z ostatniego mecz z Jagiellonią było wiadomo od dłuższego czadu. Odejście Christiana Gytkjaera, Bohdana Butko i możliwy transfer Kamila Jóźwiaka sprawiają, że przed trenerem Żurawiem rodzi się kolejne wyzwanie. Takie, na które każdy szkoleniowiec powinien być przygotowany. Ale też takie, które w pewien sposób może zweryfikować umiejętność ciągłego budowania zespołu.

Realia są takie, a nie inne i Dariusz Żuraw z pewnością zdaje sobie z tego sprawę. Dziś pożegna kilku ważnych piłkarzy, jutro kolejnych. To od trenera w dużej mierze zależy, jak drużyna będzie funkcjonowała w pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach po okresie transferowym. Czasu na testowanie nie ma zbyt dużo i każdy błąd może nadać ton na resztę sezonu. Przed Kolejorzem intensywny czas. Mecze w Europie, start PKO BP Ekstraklasy i pierwsze spotkania w krajowym pucharze. Uważam, że Dariusz Żuraw nie będzie dzielił meczów na ważniejsze i mniej ważne. Dla trenera Lecha Poznań, każdy mecz będzie tak samo istotny. Transfery Alana Czerwińskiego, który odbierany jest w Poznaniu bardzo pozytywnie. Pozyskanie Filipa Bednarka do rywalizacji z Mickey’em van der Hartem. Sprowadzenie w miejsce Gytkjaera, Mikaela Ishaka – to trzy nazwiska, na których z pewnością się nie zakończy.

Jest miejsce na poprawę

Dariusz Żuraw przez rok pracy wypracował sobie styl, z którym chcę być kojarzony. Jego zespół ma grać w piłkę i cieszyć tym kibiców, którzy są spragnieni sukcesu. I tak naprawdę dopiero wygranie czegokolwiek odpowie na pytanie – czy obecny szkoleniowiec Lecha jest właściwym człowiekiem, na właściwym miejscu. Na początku sezonu napisałem, że jestem w tej grupie, która będzie popierała Dariusza Żurawia. Mimo tego, że w trakcie trwania kampanii 2019/2020 sam trener rzucał sobie kłody pod nogi, to ostatecznie zajęcie drugiego miejsca w lidze trzeba docenić. Projekt – Lech Poznań Dariusza Żurawia nadal jest w fazie budowy. Życzę jednak trenerowi i wszystkim kibicom Kolejorza jeszcze większych uśmiechów na finiszu przyszłego sezonu. Wierzę, że pod batutą miłego i stanowczego szkoleniowca, ten zespół będzie się rozwijał. A błędy? Nie popełnia ich ten, co nic nie robi. Sztuką jest wyciągać z nich wnioski.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.