Czesław Michniewicz zły na dziennikarza. “Szukacie afery”

Fot. Lens Strong / shutterstock.com


Czesław Michniewicz został największym wygranym meczu ze Szwecją. W swoim drugim meczu jako selekcjoner reprezentacji Polski wprowadził ją na Mistrzostwa Świata.

Jak przyznał sam zainteresowany, to był nie tylko jego egzamin.

– Wzruszyłem się, dużo emocji, ta otoczka meczu, ranga. Fakt, że osiągnęliśmy ten cel, a nie było łatwo grać ze Szwecją – stwierdził Michniewicz na antenie “TVP Sport”.  Cała Polska chciała wygrać ten mecz. To nie był mój egzamin. Napięcie rozkładało się na 38 milionów mieszkańców. Powtarzałem moim piłkarzom, że musimy sobie z tym poradzić.

Naszemu trenerowi nie spodobała się insynuacja dziennikarza Jacka Kurowskiego o tym, że drużyna nie wiedziała jak grać.

– To bzdura, nieprawda. Od trzech dni trenowaliśmy w tym ustawieniu. Nie wiem, kto to Panu powiedział. Kolejny raz szukacie afery tam, gdzie jej nie ma.

Rozmawiamy o tym, że plan był ryzykowny, czy że był skuteczny? Pan cały czas próbował mi wmówić w pierwszym wywiadzie, że na jakiej podstawie. Szukał pan rzeczy, by ten optymizm zniknął z mojej twarzy, a ja dalej jestem optymistą

– Mam wielką satysfakcję, że wbrew wielu ludziom, Panu i Pana kolegom, udało się zbudować drużynę, która awansowała na mistrzostwa świata. Biorąc pod uwagę to, co się mówiło i pisało, to że podzieliłem Polskę na pół. Pamiętam to wszystko i zadra została na długo

źródło: TVP Sport


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.