Cezary Kulesza nad Bosforem. Co z selekcjonerem?

Cezary Kulesza

YouTube/Łączy nas piłka


Cezary Kulesza nadal zastanawia się, kto będzie idealnym kandydatem na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. Tymczasem jak podaje portal Meczyki.pl, prezes PZPN na kilka dni wybiera się do Turcji. To w tym kraju stacjonuje większość polskich klubów, które przygotowują się do rudy wiosennej w PKO BP Ekstraklasie.

Nowy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej był mocno chwalony za to, jak rozwiązał sprawę zakończenia współpracy z Paulo Sousą. Cezary Kulesza otrzymał wiele słów wsparcia od dziennikarzy oraz byłych piłkarzy, którym zaimponowała stanowczość następcy Zbigniewa Bońka. Nastąpił jednak czas wyboru. Reprezentacja za około półtora miesiąca ma zagrać najważniejszy mecz ostatnich lat. Tymczasem nadal nie wiemy, kto będzie prowadził naszą kadrę.

Na przestrzeni ostatnich dni, a nawet tygodni pojawiała się cała masa nazwisk. Od abstrakcyjnych, po takie, które można byłoby uważać za sensowne. Cóż z tego? A no kompletnie nic. Pierwotnie prezentacja nowego selekcjonera miała odbyć się 19 stycznia na Stadionie Narodowym. Tak się nie stało, a faworyt większości dziennikarzy – Adam Nawałka nadal pozostaje bez pracy. Cezary Kulesza powtarza, że ma w głowie trzech kandydatów i to wokół nich dokona się wybór. Pozostaje ufać, że naprawdę tak jest. Co nie zmienia faktu, że zaistniały stan rzeczy zaczyna poważnie irytować.

Informacja, którą podał Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl jeszcze mocniej zapętla i tak już pogmatwaną sytuację. Otóż czytamy, że prezes Kulesza jak gdyby nigdy nic, wybrał się do Turcji. A dokładnie do miejscowości Belek, w której to do rundy wiosennej przygotowuje się zdecydowana większość ligowych drużyn. Czemu ma służyć taka wyprawa? Bardzo trudno zrozumieć. Puentą tego jest to, że w najbliższych dniach nie poznamy nazwiska nowego selekcjonera. Czas ucieka, a mecz z Rosją już za 52 dni. Obserwujemy to, co się dzieje i poważnie zastanawiamy czy Cezary Kulesza wie, w co gra. Przekonamy się za kilka dni.

Cezary Kulesza komentuje pogłoski medialne: Trzech realnych kandydatów


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.