Były reprezentant Szwecji: Czujemy strach przed Robertem Lewandowskim

svenskfotboll.se


– Czujemy szacunek i może trochę nawet strach przed Lewandowskim. W ostatnich latach jest to maszyna – mówi Kennet Andersson w “Przeglądzie Sportowym”.

Biało-czerwoni nie stanęli na wysokości zadania w meczu ze Szkocją (1:1). Kontuzje Arkadiusza Milika i Bartosza Salamona, słaba dyspozycja Arkadiusza Recy, Piotra Zielińskiego oraz Szymona Żurkowskiego sprawiły, że Czesław Michniewicz musi znaleźć nowy plan na finał baraży o MŚ na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Szwedzi mają w nogach dogrywkach z Czechami, a Polacy nie mogli liczyć na taryfę ulgową i kończyli spotkanie na Hampden Park mocno poobijani. Nie mamy pozytywnych wspomnień z kadrą Trzech Koron, gdyż pięciu porażek z rzędu. Po raz ostatni wygraliśmy z nimi w 1991 roku w Gdyni po trafieniach Wojciecha Kowalczyka i Mirosława Trzeciaka.

– Do niedawna myślałem, że te będą równe, ale Szwecja nie zagrała najlepszego meczu z Czechami, Polacy są gospodarzami, więc teraz uważam ich za faworyta, ale nie takiego wyraźnego. Daję im 60 procent na awans – przekonuje Kennet Andersson w “PS”.

Jedną z gwiazd Szwecji jest Dejan Kulusevski. Jutro jokerem ma być 40-letni Zlatan Ibrahimović. – Nawet gdy nie jest w stu procentach w pełni sił, to pozostaje fantastycznym piłkarzem. Generalnie ofensywa nie stanowi problemu. Gorzej z defensywą. Nie wiem, jak poradzą z Lewandowskim. Joakim Nilsson od dłuższego czasu ma problemy, Marcus Danielson od dawna nie grał w piłkę – zauważa były napastnik m.in. Lazio Rzym i Bolonii.

– Czujemy szacunek i może trochę nawet strach przed Lewandowskim. W ostatnich latach jest to maszyna, strzela, gra fantastycznie, ale przy tym pozostaje skromny i wiele pracuje dla zespołu. Ma mój wielki szacunek – kieruje słowa uznania Andersson.

źródło: przegladsportowy.pl


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.