Bundesliga: Borussia wyszarpała remis z beniaminkiem. Szalony mecz w Dortmundzie

facebook.com

Borussia Dortmund, w której składzie pełne 90 minut rozegrał Łukasz Piszczek, zremisowała po niesamowitym meczu z Paderborn 3-3. Po pierwszej połowie zawodnicy z Dortmundu przegrywali aż 0-3, ale w drugiej części meczu zdołali podnieść się z kolan. Remis w doliczonym czasie uratował Marco Reus.

Przed rozpoczęciem 12. rundy w górnej części tabeli panował straszny ścisk. Wicelidera z Lipska oraz dziesiąty w tabeli Wolfsburg dzieliły jedynie 4 punkty. Borussia była szósta, A Paderborn ostatnie w tabeli, z dorobkiem zaledwie czterech “oczek”. Biorąc pod uwagę taki układ tabeli, faworyt meczu na Signal Iduna Park mógł być tylko jeden.

Borussia nie wywiązała się ze swojej roli zbyt dobrze. Już po pięciu minutach gry goście byli na prowadzeniu. Obrońcy Borussii nie nadążyli za piekielnie szybkim kontratakiem wyprowadzonym prawą stroną przez Progera. Jego dośrodkowanie znalazło w polu karnym Mambę, który także zdołał urwać się obrońcom, i bez problemu pokonał Burki’ego strzałem w prawy róg po ziemi. Pół godziny później historia się powtórzyła, tyle że na przeciwnym skrzydle . Szybka kontra gości lewą stroną, piłka na środek do uciekającego Mamby, płaski strzał w lewy róg, i było już 2-0. Przed przerwą Borussia nadziała się na jeszcze jedną kontrę. Tym razem Holtmann indywidualnie popędził lewą stroną, wyprzedził Weigla, i pokonał bezradnego bramkarza gospodarzy.

Zawodnicy Borussii zdominowali posiadanie piłki, wymienili dwukrotnie więcej podań, ale w ogóle nie przełożyło się to na zagrożenie pod bramką rywali. Gospodarze oddali w pierwszej części gry zaledwie trzy strzały, przy czym żaden z nich nie był celny. Paderborn uderzało w tym czasie na bramkę Burki’ego sześciokrotnie, z czego cztery strzały były celne.

Skuteczna pogoń po przerwie

Gospodarze do przerwy wykorzystali wszystkie zmiany. Z powodu urazu zszedł Alcacer, a w przerwie Favre zdjął też z boiska Schulza i Dahouda. Na murawie pojawili się Hazard, Brandt, a także Hakimi. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Borussia szybko się przebudziła, i już w 47. minucie gry zdobyła bramkę kontaktową. Asystował rezerwowy Hakimi a strzelcem gola został Jadon Sancho. Piłkarze Borussii starali się pójść za ciosem, ale nadal mieli problem z celnością oddawanych strzałów. Goście za to skupili się na defensywie, i nie wybiegali już do kontrataków tak chętnie, jak w pierwszej części meczu.

W 84. minucie Borussia zbliżyła się na krok od wyrównania wyniku. Zamieszanie po rzucie wolnym wykorzystał Witsel, który z bliska wpakował piłkę głową do siatki Leopolda Zingerle. Cel udało się osiągnąć dopiero w doliczonym czasie gry. Jadon Sancho tym razem asystował. Anglik świetnie wrzucił piłkę w pole karne, wprost do Marco Reusa, który podobnie jak Witsel z bliska pokonał golkipera gości głową. Choć patrząc z perspektywy wyniku 0-3 po 45 minutach remis wydaje się nie być złym wynikiem, to w Dortmundzie na pewno z jednego punktu zadowoleni nie są. Paderborn z kolei z jednej strony ma co świętować, bo przed meczem byli skazywani na pożarcie, ale też zaprzepaścili okazję na komplet punktów.

Taki wynik sprawia, że Dortmund grzęźnie w środkowej części tabeli na dobre. Jeśli M’Gladbach pokona jutro Union Berlin, to strata czarno-żółtych do lidera zwiększy się do siedmiu punktów.  Za tydzień Borussia zagra w Berlinie z Herthą, a Paderborn podejmie na własnym obiekcie Lipsk.


Bundesliga, 12. kolejka, Signal Iduna Park (Dortmund)

Borussia Dortmund 3-3 Paderborn

Bramki:
Sancho 47′, Witsel 84′, Reus 93′ – Mamba 5′, 37′, Holtmann 43′

Borussia: Burki – Piszczek, Weigl, Hummels, Schulz (Hakimi 46′) – Witsel, Dahoud (Hazard 46′), Sancho, Reus, Guerreiro – Alcacer (Brandt 45′)

Paderborn: Zingerle – Jans, Kilian, Schonlau, Collins – Gjasula, Vasiliadis (Sabiri 41′), Proger, Zolinski (Michel 77′), Holtmann (Antwi-Adjei 62′) – Mamba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi