Brzęczek: Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne spotkanie

Jerzy Brzęczek / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

– Nasi przeciwnicy mają w kadrze piłkarzy na wysokim poziomie, którzy na co dzień grają w Bundeslidze. To świadczy o wyrównanym zespole i zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne spotkanie – mówi o dzisiejszym rywalu Jerzy Brzęczek.

– Nie możemy skupiać się tylko na indywidualnościach Austriaków. To bardzo zbilansowana drużyna i nie możemy koncentrować się tylko na Davidzie Alabie. Najważniejszą kwestią dla nas, to funkcjonowanie jako drużyna. Austria źle weszła w kwalifikacje, a potem odniosła trzy zwycięstwa. To rywal o dużym potencjale i na pewno będzie liczyć się w walce o awans na mistrzostwa Europy. Kolejne wygrane mecze to potwierdziły. Austriacy na pewno są mocniejsi niż w marcu. Mamy szacunek do rywala, ale nie ma żadnego strachu – powiedział selekcjoner w trakcie konferencji przedmeczowej.

Jerzy Brzeczek nie chciał odpowiedzieć na pytanie odnośnie ewentualnych zmian w składzie i przyznał, że w futbolu należy zaskakiwać. – Na tym polega gra w piłkę nożną, że trzeba często zaskakiwać. Oczywiście nie będziemy zdradzać naszego ustawienia i ewentualnych zmian. Myślę, że najważniejszą kwestią jest zachowanie rozsądku i chłodnej głowy. Zdajemy sobie sprawę o popełnionych błędach w meczu ze Słowenią i trzeba wyciągnąć z tego wnioski. Wiemy, co robiliśmy źle. Mamy dwanaście punktów i pozostajemy liderem. Austriacy się rozpędzili i mają do nas niewielką stratę punktową. Przestrzegaliśmy o tym w marcu, że to nie jest słaba drużyna – dodaje.

Do dyspozycji trenera będzie Kamil Glik, który przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski z urazem mięśnia czworogłowego. – Mam wszystkich zawodników do dyspozycji. Jeśli chodzi Kamila Glika, to brał udział we wczorajszym treningu. Dzisiaj również weźmie udział w zajęciach przedmeczowych. Mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy i będzie gotowy do gry z Austrią – tłumaczy Brzęczek.

“Biał0-czerwoni” o godzinie 20:45 na PGE Narodowym podejmą Austriaków, którzy przy wysokim zwycięstwie mogą wyprzedzić Polaków w tabeli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi