Brzęczek: Mamy już szkielet tej reprezentacji i dobrą atmosferę

Jerzy Brzęczek

Jerzy Brzęczek / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

– Jest wiele pozytywnych rzeczy po tych eliminacjach. Awansowaliśmy na turniej, wypełniliśmy swoje zadanie. Teraz przed nami odpoczynek, a potem ciężka praca – skomentował Jerzy Brzęczek po zwycięstwie ze Słowenią (3:2) w Warszawie.

Już na samym początku spotkania selekcjoner musiał dokonać roszady w składzie, bowiem Kamil Glik doznał urazu w kontakcie z Janem Oblakiem. – Wstępna diagnoza to złamany nos Kamila Glika – mówi. – Nie do końca mogę zgodzić się z tym, że nasza defensywa była mało agresywna. Zdajemy sobie sprawę jak ważną postacią jest Glik w obronie, ale przy straconych bramkach popełniliśmy inne błędy. To oczywiście materiał do pracy i analizy. Z drugiej strony w tych eliminacjach w dziesięciu meczach straciliśmy tylko pięć bramek. Myślę, że ta średnia nie jest najgorsza, ale nadal musimy nad tym pracować, by tracić jak najmniej goli – tłumaczy Brzęczek.

Długo reprezentacja Polski czekała na młodego zawodnika, który bez kompleksów wywalczył miejsce w składzie. Jeszcze kilka lat temu kibice zachwycali się Bartoszem Kapustką, a teraz mają Sebastiana Szymańskiego. – Myślę, że Sebastian w ostatnich meczach zaprezentował bardzo duże umiejętności, o których już wiedzieliśmy wcześniej. Najpierw grał na mistrzostwach Europy we Włoszech. Nie powołałem go, bo nie chciałem burzyć tej drużyny. To ważne, żeby zbierać doświadczenie. Teraz jest w mojej kadrze i gra w podstawowym składzie. Ma poukładane w głowie i myślę, że drużyna narodowa będzie miała dużo radości z tego młodego człowieka – skwitował trener. – Mamy już szkielet tej reprezentacji i dobrą atmosferę. Czekamy również na tych, którzy w następnych miesiącach mogą zaskoczyć i będą pukać do drzwi kadry – zakończył Jerzy Brzęczek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *