Bezbarwna gra Widzewa z Podbeskidziem

Po dwutygodniowej przerwie na reprezentację, 7. kolejka ekstraklasy rozpoczęła się w Łodzi, gdzie tamtejszy Widzew podejmował na własnym stadionie zespół z Bielska-Białej. W drużynie gości od pierwszych minut grał 18-letni Daniel Bujok, dla którego był to debiut.

O pierwszej połowie nie można nic dobrego napisać, oprócz walki na boisku piłkarze obydwu drużyn nie zaprezentowali nic co byłoby godne uwagi. Statystyka strzałów celnych jest wymowna, jeden w 45. minucie.

Po przerwie byliśmy świadkami lepszej gry. Prowadzanie w meczu podopiecznym Michniewicza dał Rudolf Urban, który wykonywał rzut wolny, ale piłka odbiła się od muru, ale przy dobitce Mielcarz nie miał żadnych szans przy obronie. Dwie minuty także ze stojącej piłki, przed bramką futbolówkę ustawił Batrović, świetnie dorzucił piłkę wprost na głowę Leimonasa. Rybansky próbował jeszcze odbić piłkę, ale nie był wstanie uchronić swojej drużyny przed utratą bramki. Warto także odnotować, że Górale kończyli mecz w dziesiątkę, ponieważ czerwone kartkę ujrzał Dariusz Łatka.

Podział punktów z pewnością jest sprawiedliwy, bardzo to sytuacji w tabeli nie zmienia, nadal Widzew i Podbeskidzie okupują ósemkę tzw. spadkową.

Widzew Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)

Leimonas 57′ – Urban 55′

Składy:

Widzew: Mielcarz – Stępiński, Perez, Lafrance, Airapetian – Visnakovs, Okachi, Batrović, Leimonas, Kaczmarek – Visnakovs

Podbeskidzie: Rybansky – Sokołowski, Pietrasiak, Szymanek, Górkiewicz – Bujok, Łatka, Sloboda, Urban, Jagiełło – Wodecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi