Anthony Gordon znowu opuścił trening Evertonu! Zawodnik jeszcze przed zakończeniem okienka transferowe chce zmienić klub

Anthony Gordon

Zdjęcie: Twitter/Everton

Anthony Gordon kolejny dzień z rzędu opuścił trening Evertonu – informuje „Sky Sports”. Skrzydłowy prowadzi intensywne rozmowy z Newcastle United.

We wtorek „Express” informował o nieobecności Amadou Onany oraz Anthony’ego Gordona na boiskach treningowych. Obaj zawodnicy nie pojawili się na pierwszym treningu prowadzonym przez Leightona Bainesa oraz Paula Taita po zwolnieniu Franka Lamparda. Wspomniana dwójka jeszcze przed zamknięciem zimowego okienka transferowego chciałaby opuścić Goodison Park. Arsenal i Chelsea mocno interesują się sprowadzeniem Onany, natomiast Newcastle United chciałby wzmocnić atak i zakontraktować Anglika.

Dalsza część newsa pod materiałem wideo

Dzisiaj pojawiły się nowe doniesienia w sprawie Anthony’ego Gordona. Nie są one dobre dla sympatyków Evertonu, za to dodają oliwy do ognia na Goodison Park. Reporterzy „Sky Sports” poinformowali, że 21-latek kolejny dzień z rzędu nie stawił się na trening pierwszej drużyny The Toffees.

Z informacji „Sky Sports” wynika, że „Sroki” prowadzą intensywne rozmowy z przedstawicielami skrzydłowego. Do osiągnięcia porozumienia jest wciąż daleko, kością niezgody jest oczywiście cena wykupu młodego Anglika. Klub z niebieskiej części Merseyside wycenia zawodnika na minimum 60 milionów funtów. Newcastle nie chce jednak przepłacać i zdecyduje się na transfer piłkarza jedynie wtedy, gdy Everton obniży swoje żądania. Na Wyspach Brytyjskich wierzą, że strony dojdą do porozumienia i jeszcze zimą Anthony Gordon zostanie zaprezentowany jako nowy zawodnik Newcastle.

Druga część sezonu nie zapowiada się kolorowo dla „The Toffees”. Everton zajmuje 19 miejsce w Premier League, walka o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej będzie bardzo trudna.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.