Aleksander Buksa złamał słowo

Aleksander Buksa

Marcin Kadziolka/shutterstock

Wisła Kraków ciągle ma kłopoty. Tym razem problemem okazał się piłkarz, z którego Biała Gwiazda mogła być dumna. Aleksander Buksa nie podpisze nowego kontraktu z Wisłą Kraków. Złamał tym samym gentlemańską umowę, według której po ukończeniu osiemnastego roku życia miał podpisać umowę obowiązującą do czerwca 2023.

Co by się nie działo, Aleksander Buksa nie będzie raczej dobrze wspominany w Krakowie. Wychowanek Wisły wystrychnął Wisłę Kraków na dudka. W sierpniu Wisła informowała nas, że podpisano nowy kontrakt. Na jego mocy, Buksa miał związać się z klubem do końca sezonu 2022/2023. Później okazało się, że ze względów formalnych nie było to możliwe. Zawodnik był wówczas niepełnoletni. Podpisano zatem umowę do czerwca 2021. Po skończeniu przez piłkarza 18 lat, miało dojść do zmiany okresu jej obowiązywania. Nowego kontraktu jednak nie będzie.

Tomasz Jażdżyński, przewodniczący Rady Nadzorczej Wisły Kraków, udzielił informacji w sprawie Buksy.

Aleksander Buksa został wezwany w miniony piątek przez zarząd, aby zrealizować obietnicę, którą złożył wraz z ojcem i podpisać kontrakt w takiej wersji, w jakiej został w sierpniu ubiegłego roku uzgodniony. I odmówił podpisu. W związku z czym żadnych dalszych rozmów z Aleksandrem Buksą prowadzonych nie będzie. Sprawa jest zamknięta. Wypełni kontrakt do czerwca, a następnie odejdzie

Jażdżyński powiedział też, że negocjacje z piłkarzem i jego rodzicami nie należały do najłatwiejszych. Ustalono pewną kwotę, powyżej której zysk z transferu miał przypadać po połowie zawodnikowi i klubowi. Dalsze próby negocjowania kontraktu również nie były łatwe. W związku z tym, że stara umowa kończyła się z końcem 2019 roku, a nowego porozumienia jeszcze nie osiągnięto, klub zaproponował przedłużenie kontraktu zgodnie z założeniami umowy. Strona piłkarza uznała, że był to wrogi akt.

W związku z tym, że kontrakt Aleksandra Buksy wygada w czerwcu, zawodnik już teraz może związać się umową z nowym klubem. Najprawdopodobniej opuści on Polskę. Trudno uwierzyć, że chciałby w takim stylu pożegnać się z Wisłą Kraków i grać dla krajowego rywala.

źródło: Interia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *