Aleksandar Vuković: Mecz nie miał takiego gatunku, jak kiedyś

Vuković

Aleksandar Vuković (trener Legii Warszawa) / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


– Jestem zadowolony, że drużyna zdołała dwa razy odpowiedzieć, co nie jest łatwe. Szanujemy zdobyty dzisiaj punkt – stwierdził Aleksandar Vuković.

Legia Warszawa zdołała zremisować z Jagiellonią Białystok (2:2), a kluczowy okazał się samobójczy gol Michała Pazdana. Tym samym legioniści uchronili się przed 18. porażką w sezonie.

Szczególnie w drugiej połowie ten mecz mógł podobać się kibicom. W pierwszej części gry Jagiellonia zagrała defensywie. Mieliśmy problem, żeby zbudować akcję z ataku pozycyjnego. Josue był kryty indywidualnie na całym boisku. Doskonałej sytuacji nie wykorzystał także Paweł Wszołek – ocenił Serb pierwszą odsłonę.

W drugiej odsłonie meczu działo się o wiele więcej, również pod naszą bramką. Znowu straciliśmy bramkę po rzucie rożnym. To nasza największa bolączka w ostatnim czasie. Później niepotrzebny karny. Jestem zadowolony, że drużyna zdołała dwa razy odpowiedzieć, co nie jest łatwe. Mieliśmy ogromne wsparcie naszych kibiców. Mecz nie miał takiego gatunku, jak kiedyś – dodał.

Zdradził ponadto, że Patryk Sokołowski narzekał na ból gardła i nie mógł pojechać na Podlasie. – Mattias i Artur Jędrzejczyk już w meczu z Górnikiem grali z urazami, które uniemożliwiły im występy w dzisiejszym spotkaniu. Cała trójka powinna być jednak do naszej dyspozycji na ostatni mecz – przyznał Vuković.

źródło: legia.com /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.