uefa.com

W sobotę kończyliśmy drugą serie spotkań, byliśmy świadkami dwóch remisów w grupie F. Węgry 1:1 Islandia oraz bez bramek w meczu Austrii i Portugalii. Przed tymi spotkaniami zmierzyli się Belgowie z Irlandczykami, w tym starciu 3:0 dla “Czerwonych Diabłów”.

Zawodnik dnia

Romelu Lukaku – powtórzył wyczyn Moraty i jako drugi zawodnik na tych mistrzostwach trafił do siatki w jednym meczu nie raz, a dwa. Skoro 3:0 w meczu z Irlandią dało trzy punkty, to gracz Evertonu spokojnie może przypisać sobie dwa z nich. Bardzo skuteczny dziś w ofensywie, z ładną bramką na 1:0.

Plus dnia

Robert Almer – jeden z lepszych występów bramkarzy, w tej drugiej kolejce spotkań. Kilka naprawdę dobrych interwencji, które dawały nadzieje Austriakom na punkt w meczu z Portugalią. Nadzieja, jak się później okazało, nie była złudna, ponieważ udało się zremisować.

Minus dnia

Cristiano Ronaldo – strzelił bramkę ze spalonego, dostał możliwość wykonania rzutu karnego… nic to nie dało. Portugalia znów zremisowała, a Ronaldo będzie mógł mieć kolejny powód do narzekania. Prawda jest jednak taka, że wszystko miał w swoich rękach i mu się nie powiodło. Zgubiła go zbytnia pewność siebie, czy był to po prostu pech?

Praca sędziów – arbitrzy znów wylądowali w podsumowaniu, pod nagłówkiem minusów dnia. Chodzi bardziej o całą pracę w drugiej kolejce, miałem tutaj tego punktu nie umieszczać, jednak rzut karny w spotkaniu Islandia-Węgry przelał czarę goryczy. To chyba nie do końca był faul. Było jeszcze trochę błędów, jednak w meczach z dni wcześniejszych. Minus więc za całokształt.

Liczba dnia

3 – po dwóch kolejkach tyle ekip zagwarantowało sobie bezpośredni awans do 1/8, ale również tyle drużyn straciło szanse na miejsca 1-2. Zostaje walka o przedostatnie miejsce w grupie i modły o to, by dana ekipa znalazła się wysoko w klasyfikacji trzecich miejsc.

Pytanie dnia

Portugalia – wiele gwiazd ale drużyna żadna?

Ronaldo czy Pepe to wielkie nazwiska w europejskim footballu. Jest jeszcze kilka osób z reprezentacji Portugalii które są rozpoznawalne na świecie, bez żadnych problemów. Po dwóch meczach fazy grupowej jednak, gdzie ekipa CR7 zremisowała dwukrotnie, nie widać w tej ekipie elementu ich scalającego. Zawodzi nawet ich kapitan, co pokazuje, że nie wszystko jest tam na dobrej drodze. Zostaje im mecz z Węgrami, rewelacją grupy F i całych rozgrywek. Będą faworytami? Na papierze tak. W praktyce może być różnie.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.