Wojciech Szczęsny 1
fot. Fot. Mateusz Czarnecki
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Wojciech Szczęsny: wciąż boli strata tytułu w Premier League z Arsenalem, cieszy mnie sukces klubu

Wojciech Szczęsny przyznał, że nadal odczuwa ból po utracie szansy na mistrzostwo Premier League podczas pobytu w Arsenalu, jednocześnie cieszy się z zakończenia 22-letniej posuchy klubu w sezonie 2025-26. Bramkarz opowiedział też o emeryturze, powrocie do gry w Barcelonie oraz o swoim problemie z paleniem.

Wspomnienia z Arsenalu i ból po utracie tytułu

"Bardzo cierpiałem podczas finału Ligi Mistrzów", powiedział Szczęsny, odnosząc się do porażki Arsenalu po rzutach karnych z Paris Saint-Germain 30 maja. "Ale zdobyć Premier League po 22 latach... To ogromna ulga, bo czekałem na to bardzo długo i jestem bardzo szczęśliwy, że zbudowali projekt, który prawdopodobnie jest jednym z najlepszych klubów w Europie."

"Kiedy tam byłem, mieliśmy sezon, w którym byliśmy na czele ligi bardzo długo, ale na końcu spadliśmy i odpadliśmy z rywalizacji pod koniec marca. Czuliśmy, że byliśmy najlepszym zespołem w lidze. Byliśmy jednak bardzo młodym, niedoświadczonym zespołem i w decydującym momencie zabrakło nam. To jedyny tytuł, którego nie zdobyłem w profesjonalnym futbolu, a bardzo bym chciał... wygrać Premier League z Arsenalem. Wciąż mnie to gryzie, ale jako kibic jestem bardzo szczęśliwy z tego, co wydarzyło się w tym roku"

Szczęsny dołączył do Arsenalu jako nastolatek w 2006 roku i rozegrał dla klubu 181 meczów podczas dziesięcioletniego pobytu. W sezonie 2013/14 Arsenal przez dłuższy czas przewodził tabeli, jednak pod koniec kampanii stracił pozycję, a Szczęsny w tym sezonie podzielił nagrodę "Złota Rękawica" z Petrem Čechem.

Emerytura, powrót do Barcelony i obecna sytuacja

Szczęsny zakończył karierę w sierpniu 2024 roku po długim okresie w Juventusie, ale dwa miesiące później podpisał kontrakt z Barceloną po kontuzji podstawowego bramkarza Marca-André ter Stegena, która zakończyła jego sezon. We wrześniu 2024 roku Szczęsny myślał, że jego kariera się skończyła, a teraz wchodzi w trzeci sezon z Barceloną, mając na koncie od przybycia dwa tytuły La Liga.

"Kiedy przestałem, nie chciałem już grać w piłkę. Odsunąłem się od futbolu. Już nie czerpałem przyjemności z gry, nie lubiłem wstawać na trening. Miałem jeszcze rok kontraktu z Juventusem, którego w pewnym momencie nie mogli utrzymać. Zdecydowaliśmy się rozstać i nie byłem gotów na kolejne wyzwania. Nie chciałem zmieniać kraju, przeprowadzać się do innych klubów, szukać nowych szkół dla dzieci i na nowo układać życia. Była to prosta decyzja dla mnie i rodziny. Kiedy dochodzisz do pewnego etapu w życiu, rodzina staje przed futbolem. Teraz przeżywam jeden z najlepszych okresów w karierze i cieszę się każdą minutą"

W określonym momencie myślałem, że moja kariera się skończyła, podsumował bramkarz.

Nałóg palenia

Szczęsny otwarcie przyznał się do problemu z paleniem. "Może nie wydawać się to najbardziej profesjonalne na świecie, ale jestem tym, kim jestem. Ludzie wiedzą, że mam nałóg, którego nie potrafię się pozbyć i myślę, że nawet to wydaje się dla nich autentyczne", powiedział.

"Nie będę nikomu absolutnie doradzał, żeby zaczął palić. Uważam to za straszne i każdy powinien tego unikać. To jedna z moich słabości, przyznaję się do niej", dodał Szczęsny, przyznając jednocześnie, że otwarte mówienie o nałogu może być postrzegane jako szczere.


Michał Bosak
Data publikacji: 3 sierpnia 2026, 15:45
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.