Wojciech Muzyk: Liczy się awans, ale szkoda straconej bramki

fot. Legia.com

Wojciech Muzyk zadebiutował w pierwszej drużynie Legii Warszawa we wtorkowym spotkaniu pucharowym z Miedzią Legnica. Młody golkiper przyznał, że żałuję straconej przez siebie bramki, lecz najważniejsze, że udało się wywalczyć awans.

Przed meczem otrzymałem wsparcie od trenerów i zawodników. Czułem się więc pewnie. Myślę, że dobrze zacząłem – tak jak i cała drużyna. Liczy się awans, ale szkoda tej straconej bramki. Debiut „na zero” wyglądałby fajnie, a tak dostarczyłem trochę emocji w tej sennej drugiej połowie – powiedział po ostatnim gwizdku bramkarz Legii.

– Brakuje trochę czucia na boisku. Ciężko było to wytrenować bez sparingów. Natomiast fizycznie czuję się dobrze. Z meczu na mecz będzie coraz lepiej – mówił 21-latek

Dalsza część newsa pod materiałem wideo

–  Do momentu utraty bramki byłem zadowolony z siebie. Dobrze wszedłem w mecz, głowa mi nie „odleciała”. Najważniejsze, że ten pierwszy mecz jest za mną – dodał Muzyk.

Wojciech Muzyk ostatecznie puścił jedną bramkę, a Legia Warszawa wygrała 2-1 w Legnicy i zameldowała się w kolejnej rundzie Pucharu Polski.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.