Wielkie zakupy Milanu!

Sinisa Mihajlović już zaciera ręce i czeka na przelew nowego, tajskiego inwestora Milanu – Bee Taechaubola. Nowy współwłaściciel wykupił bowiem 48 % udziałów włoskiego zespołu za łączną kwotę 480 milionów euro. Nie zamierza na tym przestać, jeszcze w tym oknie transferowym zespół ma otrzymać 100 milionów euro do wydania na niezbędne ruchy transferowe.

O ofercie wykupienia części udziałów Rossonerich zrobiło się głośno na początku bieżącego roku. Włoska prasa od razu odtrąbiła o tak wielkim ruchu, podkreślając o wielu perypetiach Taechaubola z wymiarem sprawiedliwości. Tajski biznesmen od razu odpowiedział na wszystkie zarzuty grożąc wstąpieniu na drogę sądową za oczernianie jego osoby. Od kilku miesięcy we Włoszech wrze, a sami kibice Milanu wiedzą tylko jedno – oznacza to spory zastrzyk finansowy dla zespołu. Zapierający się od samego początku o zamiarze sprzedania udziałów Silvio Berlusconi najwyraźniej ugiął się pod ilością zer, gdyż wiemy już oficjalnie – transakcja dobiega do końca a Taechaubol zostaje mniejszościowym właścicielem klubu.

Co to oznacza dla Milanu? Klubu, który od kilku lat jest cieniem dawnego zespołu Carlo Ancelottiego? W ostatnich latach widzieliśmy kilka prób stworzenia zespołów opartych na dużej ilości gotówki. W odróżnieniu od nich, Milan jest klubem z wielką historią we włoskiej piłce nożnej. Zespół oparty na wiernych kibicach, zbudowany w wielkim trudzie oraz zaparciu osób nim zarządzających. To wszystko, przy oparciu o zastrzyk finansowy który nie oszukując się – w obecnej polityce futbolu jest najważniejszym bodźcem do wprowadzenia zmian, daje tej drużynie szansę na powrót do walki o tytuł. Rossoneri już poczynili pierwsze kroki w stronę przebudowy – mamy transfery Carlosa Bacci, Luiza Adriano oraz Andrei Bertolacciego. Swoistą wisienką na torcie ma być transfer Zlatana Ibrahimovicia z PSG. Nie powiedziane, że doświadczony Szwed zmieni swoje klubowe barwy, jednak nie można przejść obojętnie obok kontraktu opiewającego na 7,5 miliona euro za sezon. Sukces Juve w Champions League, teraz wielkie inwestycje w Milanie – zaczyna się dziać we włoskiej piłce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi