Waldemar Fornalik odpowiada na zarzuty Piotra Parzyszka: Podważa sukces, jaki wspólnie osiągnęliśmy

Fornalik

Waldemar Fornalik / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Waldemar Fornalik postanowił odpowiedzieć na zarzuty Piotra Parzyszka. – Jeżeli tak źle trenowaliśmy, jak to przedstawia Parzyszek, to skąd mistrzostwo Polski, skąd potem trzecie miejsce? – zastanawia się trener “Piastunek”.

We wtorek nowy nabytek włoskiego Frosinone przejechał się po trenerze, jak również miał zastrzeżenia do metod i intensywności treningów w Piaście. – W pierwszym tygodniu biegałem na treningach Frosinone więcej niż przez dwa lata na treningach w Gliwicach – komentował w “Przeglądzie Sportowym”. Wywołany do tablicy poczuł się Waldemar Fornalik, który w tej samej gazecie odnosi się do zarzutów napastnika.

– Jestem zdziwiony, zszokowany i rozczarowany, że piłkarz, którego w Piaście przywróciliśmy do żywych, bo wcześniej próbował sił w innych drużynach i nie za bardzo mu się powodziło, tak podsumował naszą dwuletnią współpracę – zaczął trener.

– Trafił do klubu, który go odbudował, postawił na niego, stworzył mu idealne warunki do grania i dobrze go wynagradzał. A teraz podważa sukces, jaki wspólnie osiągnęliśmy. Bo jego słowa są podważaniem naszych sukcesów. Jeżeli tak źle trenowaliśmy, jak to przedstawia Parzyszek, to skąd mistrzostwo Polski, skąd potem trzecie miejsce? Zastanawiam się, czy drugoligowy włoski klub powinien być wyznacznikiem dobrego i skutecznego szkolenia. Proponuję poczekać pół roku, cały rok i dopiero wtedy sensownie ocenimy dokonania Piotra w nowej drużynie – dodał.

Przypomnijmy, iż trener był zakażony koronawirusem i przestrzega wszystkich przed lekceważeniem choroby. Nie wolno tego bagatelizować. Osobiście nie miałem większych objawów, ale ogólnie czułem się gorzej – podkreśla. – O zakażeniu dowiedziałem się dzień przed naszym meczem z TSV Hartberg w kwalifikacjach do Ligi Europy. Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba i nie było łatwe do zaakceptowania. Nie umiałem sobie wyobrazić, jak to wszystko będzie teraz funkcjonowało, przecież w ważnym momencie na dłużej miałem być izolowany od drużyny i od klubu – przyznaje. Piast Gliwice po szóstej kolejce PKO Ekstraklasy jest czerwoną latarnią i zgromadził ledwie jeden punkt, po wyjazdowym remisie z Warta Poznań.

źródło: przegladsportowy.pl / własne


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.