W co gra właściciel Evertonu? Farhad Moshiri zaprzecza medialnym doniesieniom o sprzedaży klubu

Everton

everton

Właściciel Evertonu, Farhad Moshiri zaprzecza wczorajszym doniesieniom brytyjskiej prasy, które sugerowały, że brytyjsko-irański biznesmen wystawił Everton na sprzedaż.

Everton znajduje się w fatalnym położeniu. Drużyna z niebieskiej części Merseyside pozostaje bez trenera, a w obecnym sezonie jest skazana na walkę o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Wczoraj „The Guardian” poinformował o wystawieniu Evertonu na sprzedaż. Taka wiadomość spowodowała, że Rada Doradcza Fanów z Goodison Park poprosiła właściciela o komentarz w tej sprawie. Moshiri kategorycznie zaprzeczył plotkom brytyjskiej prasy, lecz potwierdził poszukiwanie nowych inwestorów.

Dalsza część newsa pod materiałem wideo

Everton nie jest na sprzedaż, ale rozmawiałem z najlepszymi inwestorami, aby wypełnić lukę w finansowaniu stadionu. Mogę to zrobić sam, ale jednak powodem, dla którego chcę to zrobić w ten sposób, jest sprowadzenie najlepszych inwestorów do Evertonu. Jesteśmy blisko zawarcia umowy. To wcale nie jest sprzedaż klubu. Ambicją Evertonu jest zawsze gra w Premier League – stwierdził Farhad Moshiri.

Naszym celem nigdy nie jest bycie w pierwszej trójce. Naszą ambicją jest gra w Europie. Dzisiaj nam się to nie udaje, ale już położyliśmy podwaliny pod przyszłość. Dojdziemy do celu, ale możemy się tam dostać tylko razem – wytłumaczył zamieszanie związane z pogłoskami medialnymi w sprawie wystawienia Evertonu na sprzedaż.

Z pewnością fani Evertonu nie będą zadowoleni z takiego obrotu spraw. Kibice „The Toffees” są sfrustrowani obecną sytuacją ich klubu oraz zarządzaniem biznesmena. Planowane są protesty wobec właściciela. Everton powróci do rozgrywek Premier League dopiero 04.02.2023 roku. Zespół podejmie Arsenal na własnym boisku o godzinie 13:30.

 

Źródło: Goal.com


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.