Bayern Monachium - Michael Olise 2
fot. Marc Marasescu / Shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Vincent Kompany po zwycięstwie Bayernu: „Dobrze, że potrafimy wygrywać, gdy nie jesteśmy na 100 procent”

Vincent Kompany był zadowolony z wygranej Bayernu Monachium 2:1 z Elversbergiem, ale jednocześnie skrytykował postawę zespołu w defensywie. Trener podkreślił również, że szeroka rotacja w składzie wynika z przemyślanej strategii.

Kompany wskazał problemy Bayernu

Bayern Monachium zdobył trzy punkty w spotkaniu z Elversbergiem, jednak nie zaprezentował się na swoim najwyższym poziomie. Vincent Kompany przyznał, że jego zespół miał problemy z właściwym pressingiem i nie zawsze był odpowiednio ustawiony po stracie piłki.

„Zmierzyliśmy się z trudnym rywalem na stadionie, na którym trudno się gra. Jestem przekonany, że gospodarze zdobędą tutaj wiele punktów, również w meczach z czołowymi zespołami. Dzisiaj mieliśmy jednak swoje okazje i mogliśmy strzelić jeszcze więcej goli, dlatego cieszymy się z trzech punktów” – powiedział Kompany.

Belgijski szkoleniowiec zwrócił uwagę, że w ostatnich spotkaniach Bayern nie wykorzystywał wielu dogodnych sytuacji. Jego zdaniem dużym problemem w meczu z Elversbergiem była także organizacja pressingu.

„Głównym problemem w ostatnich kilku meczach pozostaje niewykorzystywanie dogodnych sytuacji. W spotkaniach z Schalke i Bodø/Glimt całkowicie dominowaliśmy, a nasz pressing natychmiast po stracie piłki stał na bardzo wysokim poziomie. Dzisiaj tak nie było. Po prostu nie byliśmy na właściwych pozycjach. Wynikało to również z postawy rywala – gospodarze grali odważnie i dobrze operowali piłką. Kiedy nie pressujesz właściwie, mecz staje się trudny” – tłumaczył trener Bayernu.

Zdaniem Kompany’ego umiejętność wygrywania spotkań mimo słabszej dyspozycji jest oznaką wysokiej klasy zespołu. „Dobrze, że potrafimy zwyciężać, kiedy nie jesteśmy na 100 procent. To również jest jakość” – dodał.

Rotacja ma zwiększać rywalizację

Vincent Kompany odniósł się także do szerokiej rotacji w składzie. Trener Bayernu zaznaczył, że decyzje dotyczące wyjściowej jedenastki nie są przypadkowe ani nie wynikają z chęci rozdawania zawodnikom prezentów.

„Za tymi decyzjami stoi jasna logika. Czasami przy takich wyborach znaczenie ma również wewnętrzne przeczucie. Ogólnie jesteśmy zobowiązani dawać zawodnikom minuty, aby byli gotowi w odpowiednim momencie. Jeśli będą tylko czekać przez cały sezon, a później nagle wydarzy się coś ważnego, będzie już za późno” – wyjaśnił Belg.

„To część futbolu. Ważne, aby za rotacją stały konkretne argumenty. Nie chodzi tutaj o rozdawanie prezentów zawodnikom” – podkreślił Kompany.

Bayern wciąż pracuje nad najwyższą formą

Trener mistrzów Niemiec przyznał, że pierwsza połowa meczu z Elversbergiem pokazała, iż jego drużyna ma jeszcze sporo do poprawy. Kompany przypomniał, że Bayern nie miał długiej przerwy, a po powrocie do rywalizacji szybko sięgnął po kolejne zwycięstwa.

„To prawda, że pierwsza połowa pokazała, iż mamy jeszcze wiele pracy. Nie możemy zapominać, że zawodnicy nie mieli długich wakacji. Wrócili i od razu zdobyli Superpuchar w Dortmundzie, a następnie pokonali Stuttgart oraz Bodø/Glimt. Musimy brać to pod uwagę” – zaznaczył.

„Mogliśmy lepiej poradzić sobie w pierwszej części meczu i zdajemy sobie z tego sprawę. Takie momenty zdarzają się w trakcie sezonu, a my musimy na nie reagować. Nasz występ nie był leniwy, ale nie był też w pełni aktywny i skoncentrowany, zarówno z piłką, jak i bez niej” – kontynuował szkoleniowiec.

Kompany stwierdził, że najważniejszym zadaniem jest utrzymanie wysokiego poziomu przez cały sezon. Właśnie temu ma służyć rotacja, którą trener określa mianem rywalizacji.

„Pytanie brzmi, jak utrzymać ten poziom przez cały sezon. Właśnie tutaj pojawia się rotacja, którą nazywam konkurencją. Musimy po prostu iść dalej” – zakończył.

Michael Olise z większą swobodą

Vincent Kompany skomentował również występ Michaela Olise’a, który w meczu z Elversbergiem wystąpił w roli ofensywnego pomocnika, za napastnikiem.

„Michael ma na boisku pełną swobodę. Chodzi o to, aby ustawiając go, znaleźć miejsce, w którym może być najbardziej niebezpieczny. Największa różnica, gdy gra jako numer 10, dotyczy fazy defensywnej, ponieważ za jego plecami nie ma bocznych obrońców” – wyjaśnił trener.

„Kiedy mamy piłkę, daję mu jednak ogromną swobodę. Może być realnym zagrożeniem na obu pozycjach. To jest w tym przypadku najważniejsze” – podsumował Kompany.


Michał Bosak
Data publikacji: 14 września 2026, 14:22
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.