Van der Hart: Frustrujący jest końcowy wynik, mieliśmy dogodne okazje

Mickey van der Hart

Lech Poznań - Legia Warszawa, 04.07.2020 / fot. Mikołaj Barbanell

Mickey van der Hart wyjaśnia, że wiedział tydzień wcześniej o tym, iż będzie „jedynką” w bramce Lecha P0znań. Do końca Maciej Skorża trzymał w tajemnicy, to kto zagra z Radomiakiem Radom (0:0).

W pierwszej kolejce „Kolejorz” bezbramkowo zremisował z beniaminkiem, choć nie brakowało dogodnych okazji. O bluzę z numerem jeden od dawna rywalizują Filip Bednarek z Mickeyem van der Hartem. Rywalizacja jest niezwykle zacięta i wyżej w hierarchii jest Holender.

– Wiem, że były różne plotki na temat tego, kto będzie stał w bramce i że decyzje zapadną pewnie w ostatniej chwili, ale prawda jest taka, że my wiedzieliśmy o nich już tydzień przed pierwszym meczem ligowym. W ostatnim sparingu przed sezonem z Miedzią Legnica (4:0) zagrałem pełnych 90 minut i już wtedy zakomunikowano mi, że to ja rozpocznę rozgrywki między słupkami – zdradza 27-letni wychowanek Ajaxu Amsterdam.

Nowym trenerem przed sezonem został Maciej Palczewski. – Za nami już 6-7 tygodni współpracy i od samego początku układa się ona bardzo dobrze. Myślę, że znaleźliśmy wspólny język. Podczas treningów, ćwiczeń czy określania swoich wymagań trener wypowiada się krótko, ale bardzo konkretnie, co mi odpowiada, bo jako Holender mam podobny charakter. Lubię taki sposób przekazywania informacji i cieszę się na naszą dalszą wspólną pracę – kontynuuje.

– Zachowałem czyste konto, więc można powiedzieć, że moje zadanie zostało wykonane, chociaż oczywiście rywale poza jednym uderzeniem w poprzeczkę nie stworzyli zbyt wielu groźnych okazji, w których miałbym okazję się bardziej sprawdzić. Myślę, że w defensywie spisaliśmy się solidnie, byliśmy mądrze ustawieni i dobrze się ze sobą komunikowaliśmy, co utrudniło rywalom stwarzanie sytuacji pod naszą bramką. Frustrujący jest za to oczywiście końcowy wynik i to, że nie strzeliliśmy żadnego gola, zwłaszcza że mieliśmy ku temu sporo okazji, przede wszystkim w pierwszej połowie – kończy.

źródło: lechpoznan.pl /

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.