TOP 10 najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy #20

PKO Bank Polski Ekstraklasa / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Ostatnia seria gier w roku 2019 już za nami. Jako że nadszedł czas świąt to rozgrywki zostały zawieszone. Tradycyjnie jednak Ekstraklasa musiała zachować się jak Ekstraklasa i otrzymaliśmy zupełnie pomieszaną kolejkę. Legia Warszawa sensacyjnie przegrała w Lubinie, Raków rozbił faworyzowaną Lechię a Korona Kielce drugi tydzień z rzędu wygrała grając w osłabieniu. Zapraszamy do rankingu najlepszych młodzieżowców.

10. Miejsce
Kamil Piątkowski
Prawdopodobnie zespół Marka Papszuna rozegrał najlepszy mecz od czasu wejścia do Ekstraklasy. Zespół rozgrywający domowe mecze na stadionie w Bełchatowie, niespodziewanie w ostatnich tygodniach mocno uciekł strefie spadkowej i zbliżył się do czołowej ósemki. W tym momencie do ósmej Wisły Płock tracą zaledwie dwa punkty. Kamil Piątkowski zdecydowanie jest jednym z odkryć tego sezonu. Na boku obrony do tej pory nie grał wielu meczów, bo jest on tradycyjnym środkowym stoperem. Tak więc był wielką niespodzianką, oprócz jednego fatalnego meczu z Koroną Kielce było bardzo solidne. Do tego jeszcze przez dwa sezony będzie młodzieżowcem więc ma bardzo dużo czasu na prawidłowe wypromowanie się. Być może za kilkanaście miesięcy drużyna z Częstochowy sporo na nim zarobi.

9. Miejsce
Bartosz Slisz
Legia Warszawa była bardzo rozpędzona od wielu tygodni i nie dała rady pokonać tylko Pogoni Szczecin. Niestety na Zagłębie Lubin pojechali bez dwóch środkowych obrońców co wykorzystało Zagłębie Lubin. Bartosz Slisz wyszedł w pierwszym składzie razem z Łukaszem Porębą i nareszcie dobrze to wyglądało. Nie było Jakuba Tosika, który nie jest tak bardzo zaawansowany technicznie. W tej dwójce Bartosz Slisz miał więcej zadań defensywnych i dobrze sobie z tym poradził. Co prawda Jarosław Niezgoda strzelił jedną bramkę, ale na więcej nie było stać stołecznej drużyny. Ciężko jednak powiedzieć na co stać drużynę z Dolnego Śląska. Po jednym meczu przychodzi następny słabszy i w efekcie plasują się oni w okolicach środka tabeli. Wiele zależy po nowym roku od tego, czy prezes nie sprzeda ważnych zawodników.

8. Miejsce
Miłosz Szczepański
Już drugi zawodnik Rakowa Częstochowa w tym zestawieniu. Wcześniej wspominaliśmy o Kamilu Piątkowskim, a teraz ofensywny pomocnik. Co ciekawe nie jest to jednak ostatni ich zawodnik. Marek Papszun przed sezonem był przeciwnikiem przepisu o młodzieżowcu, ale nie zmienia to faktu, że bardzo chętnie stawia on na młodych zawodników. Piątkowski oraz Szczepański, a do tego Michał Skóraś oraz czasami wchodzący z ławki Jakub Apolinarski. Nadal jednak w drużynie największym problemem nie są piłkarze, a brak stadionu. Istnieje duże ryzyko, że nie otrzymają oni licencji jeżeli miasto nie dojdzie do porozumienia z władzami klubu. Przyszły rok rozpoczną oni od meczu z Lechem Poznań, czyli będą mieli kolejną okazję na mocne rozpoczęcie.

7. Miejsce
Kamil Pestka
Po słabym meczu całej drużyny z Koroną Kielce teraz Cracovia spisała się dobrze i w słabej kolejce faworytów awansowała na drugie miejsce. Podejmowała na własnym stadionie Śląsk Wrocław i trzeba jasno powiedzieć, że zagrali bardzo dobrze. Trener Michał Probierz zdołał zmieścić w pierwszej drużynie zarówno Kamila Pestke jak i Michała Siplaka. Do tego ponownie wybiegł na dwóch młodzieżowców, bo w środku pola dobre zawody rozegrał Sylwester Lusiusz. Drużyna z Krakowa ma za sobą znakomite pół roku, bo jednak drugie miejsce realnie pozwala nadal walczyć o mistrzostwo. Prawdopodobnie wiele zależy od zimowego okienka, bo jeżeli uda się jeszcze zakupić jednego lub dwóch graczy to mogą oni dorównać Legii Warszawa. Pestka może cieszyć się z ostatnich kolejek, bo gra praktycznie wszystko.

6. Miejsce
Tymoteusz Puchacz
Prawdopodobnie jedno z największych odkryć tego sezonu. Wydawało się, że po spadku z GKS’em Katowice ciężko będzie miał o wywalczenie pierwszego składu w drużynie Lecha Poznań. Niespodziewanie jednak od początku sezonu prezentuje się znakomicie i teraz można się zapytać, czy szybko nie wyjedzie za granicę. Mecz z Arką Gdynia był dziwny. Kolejorz cały czas atakował, ale strzelili tylko jedną bramkę i stracili dwa punkty. Skrzydła Jóźwiak-Puchacz wyglądały jednak kapitalnie. Nie przez przypadek Amaral ponownie wylądował na ławce rezerwowych. Kibice Lecha Poznań nadal jednak mogą bardzo narzekać. Drużyna nie jest kolejny sezon w czołówce i jeżeli nie dojdzie do udanego okienka transferowego to znowu będzie lato bez europejskich pucharów.

5. Miejsce
Przemysław Wiśniewski
Nareszcie po kilku długich kolejkach dobry występ młodzieżowego reprezentanta Polski. Zawodnik obserwowany przez wiele zagranicznych klubów zagrał bardzo dobrze i był dużo lepszy niż jego partner z pola czyli Paweł Bochniewicz. Trzeba jasno przyznać, że w meczu z Jagiellonią Białystok kapitalne zawody rozegrał Martin Chudy. Słowacki bramkarz obronił dwa rzuty karne. Najpierw sparował na bok uderzenie Jesusa Imaza, a potem nie dał rady pokonać go Taras Romanchuk. Mimo to zdecydowanie trzeba pochwalić Wiśniewskiego. Wygrał zdecydowaną większość pojedynków z napastnikami rywali. Ciężko powiedzieć jak długo zawodnik ten utrzyma się w lidze. Grałby pewnie nawet bez przepisu o młodzieżowcu, ale nie przez przypadek w kolejce stają kolejne kluby z zagranicy. Kapitalna dynamika jest czymś unikalnym jak na stopera.

4. Miejsce
Mateusz Młyński
Obudził się ten zawodnik pod koniec roku. Dwa bardzo dobre mecze, które załatwiły dla Arki Gdynia cenne cztery punkty. Trener Aleksandar Rogić musi mieć nadzieję, że Młyński będzie zdrowy przez cały okres jesiennych przygotowań. Jako podstawowy młodzieżowiec oraz skrzydłowy może on dać swojej drużynie wiele radości. Do tego jeżeli Arka utrzyma się w lidze to będzie miała okazję na wysoki zarobek na Młyńskim. Niestety inni młodzi gracze nie robią tak dobrego wrażenia. Kamil Antonik ewidentnie nie nadaje się do Ekstraklasy, a Jakub Wawszczyk i Jan Łoś też nic ciekawego nie pokazali. Gdyński zespół nadal jednak musi walczyć o każdy cenny punkt, a nowy rok rozpocznie od trudnego meczu u siebie z Cracovią Kraków.

3. Miejsce
Kamil Jóźwiak
Podobnie jak Tymoteusz Puchacz mimo że Lech Poznań nie wygrał meczu to Kamil Jóźwiak spisał się znakomicie. Zdecydowanie ma on za sobą najlepszą rundę w swojej karierze. Wiele jednak wskazuje na to, że na wiosnę może już nie wybiec na boiska naszej ligi. Kontuzji doznał Robert Gumny, a podobno klub ze stolicy Wielkopolski ma spore kłopoty finansowe. Musi kogoś sprzedać i to właśnie dwójka Jóźwiak-Puchacz jest najbardziej poważną opcją. Sam zawodnik chcąc wyjechać na Mistrzostwa Euro 2020 może chcieć przejść do mocniejszego klubu. Pewnie istnieje kierunek Włoski, gdzie jest wielu młodych Polaków, a oprócz tego oczywiście inne mocne ligi. Wszystko wyjaśni się jednak w przeciągu najbliższych tygodni. Będzie to jednak bardzo duża strata dla Ekstraklasy.

2. Miejsce
Michał Skóraś
Młody skrzydłowy wypożyczony z Lecha Poznań zagrał swój najlepszy mecz w tym sezonie i ogólnie może minioną rundę zaliczyć do udanych. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie miał on więcej okazji by grać dla Rakowa Częstochowa. Lech skrócił wypożyczenie i Skóraś do rundy wiosennej będzie przygotowywał się w Poznaniu. Może być to odpowiedź na potencjalne odejście Kamila Jóźwiaka oraz Tymoteusza Puchacza. Dariusz Żuraw ma więc kolejne młode talenty do wypromowania. Właśnie Skóraś, a do tego Filip Marchwiński, Jakub Moder, Tymoteusz Klupś czy Jakub Kamiński. Dużo mówi się też o odejściu Amarala do Portugalii więc na skrzydle będzie zacięta walka, ale przy sporej ambicji Skóraś może sobie poradzić i przebić się do pierwszego składu.

1. Miejsce
Bartosz Białek
Niesamowite wejście do ligi ma młody napastnik Zagłębia Lubin. Trener Martin Sevela postanowił wprowadzić go zaledwie kilka tygodni temu nie mając dobrego środkowego napastnika. Patryk Szysz raczej bardziej pasuje na skrzydło, a Sirk był wielkim nieporozumieniem. Tak więc Białek został przesunięty z drugiej drużyny i od tego czasu strzelił trzy bramki Teraz strzelił gola w meczu z Legią Warszawa więc pokazał, że potrafi utrzymać nerwy. Do trzech bramek dołożył też dwie asysty i jest kolejną wizytówką dla akademii Zagłębia Lubin. Kolejna runda może być dla niego kluczowa. Wszystko wskazuje na to, że będzie grał w podstawowym składzie. W pierwszej kolejce nowego roku Zagłębie wybiegnie na wyjeździe na Piasta Gliwice więc to kolejna okazja do strzelenia bramki.

Klasyfikacja po 20. Kolejce PKO BP Ekstraklasy: 

  1. Patryk Klimala (90pkt)
  2. Kamil Jóźwiak (84pkt)
  3. Przemysław Płacheta (79pkt)
  4. Tymoteusz Puchacz (66pkt_
  5. Bartosz Bida (61pkt)
  6. Sebastian Kowalczyk (58pkt)
  7. Michał Karbownik (55pkt)
  8. Radosław Majecki (51pkt)
  9. Bartosz Slisz (44pkt)
  10. Bartosz Białek (37pkt)
  11. Robert Gumny (36pkt)
  12. Przemysław Wiśniewski (35pkt)
  13. Piotr Pyrdoł (32pkt)
  14. Karol Fila (29pkt)
  15. Miłosz Szczepański (28pkt)
  16. Sebastian Milewski (27pkt)
  17. Paweł Tomczyk (27pkt)
  18. Kamil Pestka (24pkt)
  19. Patryk Szysz (24pkt)
  20. Damian Michalski (24pkt)
  21. Mateusz Spychała (22pkt)
  22. Jakub Moder (20pkt)
  23. Mateusz Młyński (19pkt)
  24. Sylwester Lusiusz (19pkt)
  25. Kamil Piątkowski (16pkt)
  26. Marcin Listkowski (16pkt)
  27. Kamil Wojtkowski (16pkt)
  28. Jan Sobociński (15pkt)
  29. Michał Skóraś (15pkt)
  30. Łukasz Poręba (11pkt)
  31. Maciej Rosołek (10pkt)
  32. Michał Rakoczy (10pkt)
  33. Tomasz Makowski (10pkt)
  34. Aleksander Buksa (7pkt)
  35. Dawid Pakulski (6pkt)
  36. Patryk Dziczek (6pkt)
  37. Daniel Ściślak (6pkt)
  38. Damian Pawłowski (5pkt)
  39. Dawid Kopacz (4pkt)
  40. Filip Marchwiński (3pkt)
  41. Paweł Sokół (3pkt)
  42. Piotr Pierzchała (3pkt)
  43. Mikołaj Kwietniewski (2pkt)
  44. Jakub Apolinarski (2pkt)
  45. Kamil Antonik (2pkt)
  46. Bartłomiej Żynel (1pkt)
  47. Jakub Wawszczyk (1pkt)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi