TOP 10 najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy #16

Za nami zaskakująco dobra kolejka Ekstraklasy. Poziom meczów był całkiem wysoki jak na nasze rodzime podwórko więc trzeba pochwalić piłkarzy. Zwłaszcza że kilku młodych graczy tradycyjnie pokazało się z dobrej strony. Zwłaszcza trzeba pochwalić znakomitego w tym roku Patryka Klimale, który ponownie trafił do siatki. Tradycyjnie zapraszam was do zapoznania się z moją klasyfikacją.

10. Miejsce

Karol Fila

Prawy defensywny zawodnik Lechii zagrał od początku w wygranym meczu z ŁKS’em, ale tylko pierwszą połowę. Zszedł z placu gry kontuzjowany co zdecydowanie nie jest dobrą wiadomością dla Piotra Stokowca. Kilku młodych graczy w tej kolejce miało kłopoty z urazami, ale jednak Fila powinien do gry powrócić szybko. W najbliższej kolejce prawdopodobnie zastąpi go inny młodzieżowiec czyli Tomasz Makowski, którego trener z Gdańska lubi ustawiać na boku boiska. Wróćmy jednak do pierwszej połowy meczu z ŁKS’em, bo Fila był bardzo ofensywnie ustawiony i grał dobrze. Prawie 80% dokładnych podań to dobry wynik, bo jednak skrzydła z Łodzi potrafią wykorzystywać błędy. Raz na lewej stronie pokazał to Dani Ramirez, gdy wyszedł z kontrą i pomylił się o centymetry.

 

9. Miejsce

Bartosz Slisz

Zagłębie Lubin ewidentnie nie gra ostatnio zbyt dobrze. Trzy mecze i tylko jeden punkt wywalczony w starciu z Rakowem Częstochowa to spore rozczarowanie dla kibiców. Zwłaszcza że w poniedziałkowym meczu byli faktycznie słabsi niż Cracovia, która potrafiła do tego wykorzystać ich błędy. Slisz jednak był jednym z najlepszych elementów Zagłębia w tym meczu. Trener Sevela od pierwszej minuty oprócz niego wystawił też innego młodego gracza czyli Bartosza Białka. Ten miał kilka dni temu znakomity debiut w meczu z Rakowem, ale jednak nie potwierdził tego tutaj. Był bardzo wolny i często musiał się cofać w okolice trzydziestego metra. Piłkarze z Lubina muszą się zastanowić co teraz, bo jednak w następnym meczu będą podejmować Górnik Zabrze.

 

8. Miejsce

Tymoteusz Puchacz

Ostatnie tygodnie zdecydowanie nie były udane dla Lecha Poznań. Kolejorz przegrał w meczu z Legią Warszawa, gdzie prowadził i był bliski na spory awans w tabeli. Potem porażka z Zagłębiem Lubin i remis z fatalną Koroną Kielce. Cierpliwość kibiców zaczęła się powoli kończyć, a na ich boisko przyjechał Piast Gliwice. Rozpędzona maszyna Waldemara Fornalika gra drugi świetny sezon z rzędu, ale przy bułgarskiej została zatrzymana. Genialnie zagrał Christian Gytkjear, ale jednak młodzi gracze też dołożyli własne elementy w tej układance. Puchacz rozgrywał już w tym sezonie lepsze mecze, ale jednak na swoim skrzydle boczni obrońcy z Gliwic mieli z nim duże kłopoty. Kibice muszą mieć nadzieję, że po tym jednym zwycięstwie przyjdą następne.

 

7. Miejsce

Kamil Jóźwiak

I drugi młody skrzydłowy Lecha Poznań. On jednak był większym pechowcem niż Tymoteusz Puchacz, bo doznał kontuzji. Wyglądała ona dość poważnie, ale wszystko wskazuje na to, że reprezentant Polski bardzo szybko wróci na boisko. Normalnie trenuje już z drużyną i istnieje nawet szansa, że z Wisłą Płock rozpocznie mecz od pierwszej minuty. Trochę gorzej wygląda sytuacja Roberta Gumnego, ale o tym napiszemy później. Trzeba przyznać, że ofensywne boki Kolejorza mogą w tym sezonie robić wrażenie. Dostrzegł to nawet Jerzy Brzęczek, który w poprzednim tygodniu dał Jóźwiakowi zadebiutować w pierwszej kadrze. Musi on jednak się postarać by pojechać na Euro 2020. Nikt mu nie da miejsca za sam potencjał.

 

6. Miejsce

Kamil Pestka

Młody lewy obrońca wrócił ze zgrupowania młodzieżowej reprezentacji, gdzie jednak zagrał dwa bardzo średnie mecze. Wykorzystał kontuzję Michała Siplaka i pierwszy raz od kilku miesięcy wybiegł w meczu ligowym od samego początku. Cracovia zagrała lepiej niż w Wisła Płock i zwyciężyła Zagłębie Lubin. Ciężko było się przyczepić coś w grze Pestki jeżeli chodzi o defensywę. Zdecydowana większość wygranych pojedynków sprawiła, że ciężko było znakomitym skrzydłowym z Lubina wchodzić w boczne strefy. W ofensywie już tak dobrze nie grał, ale jednak tradycyjnie już wyrzucał bardzo długie piłki z autów. Cornel Rapa oraz potem Diego na drugim boku w ofensywie sprawiali większe zagrożenie, ale dla obrońcy najważniejsze jest czyste konto.

 

5. Miejsce

Robert Gumny

Trzeci już kontuzjowany w ostatniej kolejce młodzieżowiec. Na całe szczęście ostatni. Robert Gumny całkiem możliwe, że z Piastem Gliwice rozegrał swój najlepszy mecz w sezonie. Niestety po godzinie gry musiał opuścić plan gry i wiemy już oficjalnie, że w następnym meczu nie wybiegnie na murawę. Kłopoty z kolanem już wcześniej pojawiały się u Robera, a kłopotem dla Kolejorza może być fakt, że nie mają zastępcy na tą pozycję. Tomasz Cywka jakiś czas temu sam wyleciał z akcji. Teoretycznie może zagrać tam Lubomir Satka, ale nie wiadomo czy błędem nie będzie rozbijanie dobrze radzącej sobie ostatnio dwójki stoperów. Być może szansę dostanie regularnie grający na tej pozycji w 2 lidze Karol Smajdor, ale dowiemy się tego dopiero w najbliższy piątek.

 

4. Miejsce

Przemysław Płacheta

Szybki skrzydłowy Śląska Wrocław nie miał w tym sezonie jakiś znakomitych liczb, ale jednak w meczu z Wisłą Kraków zaliczył bardzo ważną asystę. Biała Gwiazda zmieniła trenera i na Dolny Śląsk przyjechała zupełnie odnowiona. Zaczęła mecz bardzo dobrze, bo po rzucie karnym wyszła na prowadzenie. Później jednak bramki Wojciecha Golli i Krzysztofa Mączyńskiego sprawiły, że trzy punkty pozostały we Wrocławiu. Płacheta jak już wcześniej informowaliśmy zaliczył asystę i udowadnia w tym roku, że nie przez przypadek zbiera bardzo dobre recenzje. Wiele wskazuje na to, że przez niską klauzule wykupu po sezonie może odejść do dużo mocniejszego klubu. Prawdopodobnie jednak nie będzie to nikt z ligi polskiej, a jeżeli już szukać za granicą to raczej Włochy.

 

3. Miejsce

Mateusz Spychała

Korona Kielce po fatalnej pierwszej rundzie chyba powoli wygrzebuje się z wielkiego kryzysu. W poprzedniej kolejce udało się wywieźć jeden punkt z Poznania, a w sobotę wręcz rozbili u siebie Raków Częstochowa. Prawdopodobnie pierwszy raz chciało się ich oglądać i trzeba przyznać, że ponownie obudzili nadzieję we własnych kibicach. W tym momencie są na 13 miejscu w tabeli i mają bezpieczne miejsce. Sam Mateusz Spychała po słabym początku w nowej drużynie chyba zaczyna się lepiej rozumieć z kolegami. Stał się pewniakiem na prawej stronie obrony i sam Mirosław Smyła stwierdził, że gra on nie z powodu przepisu o młodzieżowcu. Być może właśnie m.in. dzięki Spychale uda się utrzymać Ekstraklasę w Kielcach.

 

2. Miejsce

Sebastian Kowalczyk

W ostatnich kolejkach Legia kapitalnie prezentowała się w meczach ze słabszymi rywalami. Wyszli na prowadzenie w lidze, ale czekał ich ciężki wyjazd do Szczecina. Finalnie okazało się, że Kosta Runjaic oraz jego piłkarze bez większych problemów strzelili Legii trzy bramki, a stracili tylko jedną. Kowalczyk nie zaliczył bramki ani asysty, ale jednak pokazał się ponownie z bardzo dobrej strony. Widać że jest on już absolutnym pewniakiem do gry i wiele w drużynie zależy właśnie od tego gracza. Sobotni mecz układał się tak, że Sebastian musiał zamiast na skrzydle operować raczej w środku boiska, ale wychodziło mu to dobrze. Pogoń powróciła na fotel lidera po kilku kolejkach i trzeba przyznać, że znakomicie w tym sezonie sobie radzą. Za tydzień jadą do Gdynii więc to idealna okazja na kolejne zwycięstwo.

 

1. Miejsce

Patryk Klimala

Znakomity w tym sezonie młody napastnik Jagielloni Białystok kolejny raz trafia do bramki i powiększa przewagę w naszej klasyfikacji. Do Białegostoku przyjechała Arka Gdynia i zagrała fatalnie. W ataku nie pokazali oni kompletnie nic, a w obronie zachowali względną jakoś głównie dzięki Steinborsowi w bramce. Klimala w pierwszej połowie nie mógł wstrzelić się w bramkę, ale w drugiej już pewnym strzałem głową wbił piłkę do siatki. Widać że nadal jest on w znakomitej formie i powoli goni najlepszych strzelców ligi. Forma jednak nie spada i możliwe, że do czasu przerwy zimowej uda mu się dobić do dziesięciu goli. Za tydzień jedzie on z całą ekipą do Bełchatowa, gdzie zagrają z Rakowem o cenne trzy punkty.

 

Klasyfikacja po 16. Kolejce PKO BP Ekstraklasy: 

  1. Patryk Klimala (88pkt)
  2. Kamil Jóźwiak (65pkt)
  3. Przemysław Płacheta (65pkt)
  4. Sebastian Kowalczyk (54pkt)
  5. Tymoteusz Puchacz (50pkt)
  6. Bartosz Bida (47pkt)
  7. Michał Karbownik (37pkt)
  8. Robert Gumny (36pkt)
  9. Radosław Majecki (34pkt)
  10. Bartosz Slisz (33pkt)
  11. Piotr Pyrdoł (32pkt)
  12. Przemysław Wiśniewski (29pkt)
  13. Sebastian Milewski (27pkt)
  14. Paweł Tomczyk (27pkt)
  15. Patryk Szysz (24pkt)
  16. Damian Michalski (24pkt)
  17. Karol Fila (23pkt)
  18. Miłosz Szczepański (22pkt)
  19. Jakub Moder (20pkt)
  20. Sylwester Lusiusz (17pkt)
  21. Marcin Listkowski (16pkt)
  22. Kamil Wojtkowski (16pkt)
  23. Kamil Piątkowski (14pkt)
  24. Mateusz Spychała (12pkt)
  25. Bartosz Białek (12pkt)
  26. Łukasz Poręba (11pkt)
  27. Maciej Rosołek (10pkt)
  28. Jan Sobociński (10pkt)
  29. Michał Rakoczy (10pkt)
  30. Kamil Pestka (8pkt)
  31. Aleksander Buksa (7pkt)
  32. Dawid Pakulski (6pkt)
  33. Patryk Dziczek (6pkt)
  34. Daniel Ściślak (6pkt)
  35. Michał Skóraś (5pkt)
  36. Tomasz Makowski (5pkt)
  37. Dawid Kopacz (4pkt)
  38. Filip Marchwiński (3pkt)
  39. Paweł Sokół (3pkt)
  40. Piotr Pierzchała (3pkt)
  41. Mikołaj Kwietniewski (2pkt)
  42. Jakub Apolinarski (2pkt)
  43. Kamil Antonik (2pkt)
  44. Bartłomiej Żynel (1pkt)
  45. Jakub Wawszczyk (1pkt)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi