Start sezonu bez Piątka? PZPN nie dotrzymał umowy z Herthą

Piątek

Krzysztof Piątek / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


Krzysztof Piątek ominie pierwsze spotkania w barwach Herthy Berlin. PZPN nie dotrzymał warunków umowy z niemieckim klubem i napastnika czeka kwarantanna.

W Niemczech obowiązuję kwarantanna po przyjeździe do kraju. Z tego też powodu Hertha Berlin uzgodniła ze związkami piłkarskimi ich piłkarzy, że mają oni wrócić do klubu po pierwszych meczach ich reprezentacji. Ma to zwiększyć czas na przygotowanie się do startu sezonu, nie martwiąc się o kilkudniową izolację. Warunki umowy wypełniły federacje Holandii czy Słowacji, ale nie PZPN. Krzysztof Piątek zamiast wrócić do Niemiec po meczu właśnie z Holendrami, poleciał z kadrą do Bośni, o czym żali się dyrektor sportowy Herthy w rozmowie z “Kickerem”.

– Krzysztof poleciał do Bośni i Hercegowiny wbrew zawartej umowie – mówi Michael Preetz.

Ruch ten może dziwić, ponieważ niemal pewnym jest to, że w Zenicy zagra Arkadiusz Milik, a nie Krzysztof Piątek. Gdyby nie to, że nie zdecydowano się dowołać kolejnych napastników po urlopie Lewandowskiego, 25-latek mógłby normalnie wrócić do klubu i odbyć przymusową kwarantannę. Teraz prawdopodobnie spędzi mecz z Bośnią na ławce, notując co najwyżej kilkanaście minut i tracąc pierwsze spotkanie nowego sezonu. Mowa tu o starciu z Eintrachtem Brunszwik w Pucharze Niemiec, które odbędzie się 11 września. Ratunkiem dla Herthy może być negatywny test na koronawirusa Polaka. W Berlinie liczą, że wynik negatywny pozwoli Piątkowi ominąć kwarantannę.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.